Parę słów o dekoloryzacji

Dekoloryzacja włosów jest zabiegiem, który kojarzą wszystkie kobiety. Niestety opinie o tym zabiegu w większości są niepochlebne. Dekoloryzacja najczęściej utożsamiana jest ze zniszczonymi, kruszącymi się włosami i brzydkim kolorem. Zobaczcie, co o niej mówi nasz ekspert.

Parę słów o dekoloryzacji

Parę słów o dekoloryzacji


Zła sława dekoloryzacji zapewne wzięła się stąd, że była ona wykonywana przez słabo doświadczonych fryzjerów lub bez właściwego zaangażowania. Dekoloryzacja przede wszystkim jest wykonywana za pomocą rozjaśniacza, a sam rozjaśniacz został stworzony do użytku na włosach i do osiągania różnych efektów, nie zaś do niszczenia ich.

Jeśli podczas dekoloryzacji dochodzi do zniszczenia włosów, oznaczać to może kilka przyczyn: źle postawiona diagnoza (zamierzony efekt możliwy do uzyskania tylko kiedy przesadzi się z dekoloryzacją), zła ocena kondycji włosa (wystarczy kiedy klientka przyjdzie z wyprostowanymi włosami, a fryzjer nie zaangażuje się do oceny ich kondycji i zrobi to na przysłowiowe oko), zła (czasem nawet niedozwolona przez producenta i wszystkie fryzjerskie zasady) mieszanka, czy zbyt długi czas trzymania produktu na włosach. Jest jeszcze kilka szczegółów, które mogę przytoczyć, ale nie o tym teraz.

Dekoloryzacja to zabieg wytrącania pigmentów z włosa zarówno naturalnego, jak i sztucznego powyżej trzech tonów. Za pomocą usługi dekoloryzacji możemy zmienić (rozjaśnić) kolor włosów o trzy i więcej poziomów. Jednocześnie jest możliwe uzyskanie odcienia blond z włosów o ciemnym kolorze. Również za pomocą dekoloryzacji możemy usunąć niepożądany kolor po wcześniejszej koloryzacji. Zabieg polega na nałożeniu na włosy mieszanki proszku rozjaśniającego z oxydantem (wodą utlenioną) i stopniowemu odbarwianiu koloru za ich pomocą. Dobrze wykonany zabieg dekoloryzacji nie musi i wcale nie powinien kojarzyć się ze zniszczonymi włosami.

Parę słów o dekoloryzacji

Parę słów o dekoloryzacji


Niestety nie każdy może poddać się usłudze dekoloryzacji. W celu wykluczenia osób, które powinny unikać tego zabiegu, niezbędne jest postawienie BARDZO SZCZEGÓŁOWEJ DIAGNOZY (piszę wielkimi literami, żeby utrwaliło się w pamięci!). Diagnoza przede wszystkim powinna skupiać się na stanie skóry głowy. Wszelkie podrażnienia, ogniska zapalne, zadrapania, rany uniemożliwiają wykonanie dekoloryzacji już na początku. Jeśli stan skóry jest właściwy, przed zabiegiem nie należy jej myć przynajmniej dwa dni. Kolejna szalenie ważna sprawa to kondycja włosa.

W dzisiejszych czasach, kiedy włosy są nadmiernie eksploatowane, szczególną uwagę trzeba poświęcić na ocenę ich naturalnego nawilżenia. Jeśli są przesuszone (np. przez suszarkę), przegrzane (prostownicą, lokówką, słońcem), trzeba bardzo ostrożnie podejść do tematu. Również długa historia farbowania może wykluczyć możliwość rozjaśniania włosów. Kiedy włosy były farbowane wielokrotnie na całej długości, możemy założyć, że nie uda nam się równomiernie wytrącić pigmentów z włosa i wtedy lepiej odpuścić temat.

Dla zainteresowanych wykonaniem dekoloryzacji proponuję po diagnozie wykonanie pasemka próbnego. Na jedno pasmo włosów nałożyć właściwą mieszankę (najlepiej ze słabszym stężeniem wody procentowej na początek) i ocenić czy kolor schodzi równomiernie i czy nie ma z tym żadnych problemów. To, co każda z was może zrobić po usłudze dekoloryzacji, to zakup bardzo dobrych kosmetyków do pielęgnacji i to bezwzględnie powinno być wpisane w planowany koszt usługi.


Krzysztof Kulesza Fot. Basia Lubczańska.jpg

Ekspert MilionKobiet.pl

Krzysztof Kulesza

KMS California Artistic Leader, salon Hair Definition Studio by Kulesza z Wrocławia


Foto: Basia Lubczańska/ Shutterstock



Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Piątek 20.12.2013 (aktualizacja: 2013-12-20)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×