Philips Lumea - poznaj opinie laureatek konkursu!

Co o urządzeniu Philips Lumea sądzą nasze czytelniczki?

zdjecie głowne - milion.jpg

Parę tygodni temu na naszym serwisie przeprowadziłyśmy konkurs zorganizowany we współpracy z marką Philips. Zainteresowani udziałem w zabawie mieli odpowiedzieć na pytanie, a następnie jury wybierało najbardziej interesujące odpowiedzi.

Urządzenie Philips Lumea otrzymało 5 pańPatrycja Witkowska, Agata Kawińska, Joanna Magierska, Ilona Toczek oraz Inga Smorongiewicz.

Laureatki konkursu przetestowały już swoje nagrody i chętnie podzieliły się z nami opiniami na ich temat!

Jesteście ciekawi ich zdania na temat urządzenia Philips Lumea?

Patrycja Witkowska:

"Jeśli chodzi o depilator, to jestem w szoku! Po dwóch użyciach na pachy i łydki widać pierwsze "placki"  - takie łyse pola, na nogach włosy jakby spowolniły wzrost...po 3 dniach niegolenia efekt jest taki, że włoski są delikatne, słabo wyczuwalne, a dodatkowo nic nie wrasta, a wcześniej miewałam z tym problemy.

Jestem naprawdę pod wrażeniem, nie sądziłam, że faktycznie da się to osiągnąć metodą domową :) Działania na bikini zaczęłam tydzień temu, na razie się nie wypowiem, bo to za wcześnie. Po paru zabiegach postaram się zdać relację, jak z moim (mam wielką nadzieję) brakiem owłosienia! Wybieram się niedługo na urlop w ciepłe strony i już cieszę się na myśl, że nie będę musiała zaczynać każdego dnia z maszynką do golenia, tylko bez stresu wskoczę w kostium :)

Jestem naprawdę baaaaaaardzo zadowolona i zaskoczona skutecznością Lumei, szczególnie, że mam jasną cerę, a włosy ciemne - czyli depilacyjne wyzwanie i najlepsze pole do popisu Lumei!"

Agata Kawińska:

"Długo zabierałam się do przetestowania tego produktu...nie wiem czy to dlatego, że tak ładnie wyglądał w pudełku, czy wynikało to z braku czasu ;)

Nie spodziewałam się, że tak dobrze zniosę fotodepilację. Sądziłam, że to będzie bolało i moja skóra na następny dzień odczuje ingerencję światłem, ale nic takiego się nie stało! Oczywiście najpierw trzeba dobrać odpowiednią moc do rodzaju skóry, ale nie jest to uciążliwe czy trudne. Lumea jest prosta w obsłudze i ma ładny kobiecy design.

Produkt jest dosyć drogi i myślę, że to może mieć wpływ na decyzję o zakupie, ale jeśli to ma spowodować gładką skórę nawet do 8 tygodni, to jest to dobra inwestycja ;) Niestety nie miałam okazji tak dobrze sprawdzić urządzenia.

To co wydało mi się dosyć uciążliwe to mała powierzchnia naświetlania przez co trzeba poświęcić całemu zabiegowi sporo czasu i być dość dokładnym przy depilacji.

Mam nadzieję, że efekty będą zadowalające i zgodne z opisem produktu. To dopiero mój początek i po pierwszym użyciu wiem, że istnieje spora szansa na sukces."

Joanna Magierska:

"Urządzenie Philips Lumea jest niezwykle wygodne w stosowaniu. Jego obsługa jest bardzo prosta, intuicyjna. Bardzo wygodna jest możliwość ustawienia mocy. Ja zaczynałam od drugiego stopnia, przechodząc do trzeciego i czwartego. W moim przypadku, na tych poziomach - stosowanie jest zupełnie bezbolesne, natomiast stopień piąty powoduje nieprzyjemne, wręcz bolesne (uczucie kłucia) doznania. W okolicach bardziej wrażliwych, stosuję raczej drugi i trzeci stopień.

Przed zastosowaniem należy bardzo dokładnie ogolić włoski. W przeciwnym razie - czuć swąd palonych włosów (w instrukcji jest na ten temat informacja). Urządzenie rozładowuje się po ok. 20 min ciągłego stosowania. Czas pełnego naładowania wynosi ok. 1,5 godz. W moim przypadku, aby dokończyć depilację, niezbędne jest ponowne naładowanie akumulatora (ale jeśli stosuję wyłącznie na nogi - czas naładowania jest wystarczający). Ze względu na niewielką powierzchnię, którą przykłada się do ciała, trwa to dość długo; z drugiej strony, jest to wygodne przy stosowaniu na pachy i okolice bikini.

Jestem bardzo zadowolona z efektów. Po czterech użyciach (w odstępie ok dwutygodniowym) włoski stały się nieco słabsze i jest ich nieco mniej. Mam jasną karnację i stosunkowo ciemne włoski. Myślę, że po kolejnych zastosowaniach efekty będą jeszcze bardziej widoczne!"

Ilona Toczek:

"Produkt Philips Lumea wizualnie jest bardzo ładny, delikatny i kobiecy. Jest prosty w użyciu, nieskomplikowany, co z pewnością jest jego zaletą.

Nie jest zbyt głośny, myślę, że jak na taką moc, jego głośność jest na przyzwoitym poziomie. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest to muzyka dla ucha, jeśli porównać lumee z którymś z depilatorów.

O efektach ciężko mi mówić, jestem dopiero po drugim “zabiegu”. Po pierwszym nie widziałam żadnych zmian, ale liczę na więcej.

Do wad zaliczyłabym chyba jedynie dosyć krótką wytrzymałość baterii i irytujące czerwone światło, które sprawia wrażenie, jakby miał się od tego popsuć wzrok (no ale jest to istotny element całego urządzenia, więc nie trzeba się przyzwyczaić)."

Źródło/ Foto: opinie czytelniczek, materiały prasowe


Dodał(a): Joanna Andrzejewska , Poniedziałek 22.06.2015 (aktualizacja: 2015-06-22)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar

Zobacz również

×