Tajniki idealnej opalenizny

Chociaż mocno opalona skóra nie jest ani zdrowa, ani stylowa, to żadna z nas nie chce latem wyglądać blado. Istnieją sposoby na bezpieczne i przyjemne korzystanie z dobrodziejstw słońca, a efekt na naszej skórze będzie wyglądał ładnie i naturalnie dzięki kilku kosmetykom.

Tajniki idealnej opalenizny

Tajniki idealnej opalenizny


Podejście psychologiczne

Jeśli przed pierwszym pójściem na plażę postaramy się o opaleniznę, będziemy czuć się pewniej. Łatwiej nam będzie oprzeć się pokusie leżenia plackiem przez osiem godzin, która nieuchronnie prowadzi do poparzeń słonecznych. Aby przed założeniem bikini uzyskać ładny kolor skóry, użyjmy samoopalacza. Możemy wybrać produkt w tubce lub wypróbować zabieg opalania natryskowego, którego efekt jest bardziej długotrwały. W obu przypadkach musimy wykonać wcześniej bardzo dokładny peeling całego ciała. Tuż przed nałożeniem samoopalacza lub zabiegiem posmarujmy stopy, kolana, wewnętrzną część dłoni i łokcie tłustym kremem.

Przyspieszanie i utrwalanie


Jednak trzeba pamiętać, że ani samoopalacz, ani opalenizna nim wywołana, nie chronią naszej skóry przed słońcem. Dlatego, gdy zaczynamy naszą coroczną przygodę z plażowaniem, opalajmy się przez krótki czas (pół godziny, maksymalnie godzinę) i tylko po południu. Aby uzyskać lepszy efekt, można stosować przyspieszacz do opalania. Odpowiedni wybór tego kosmetyku jest bardzo istotny – powinien posiadać filtry UV, równo się rozprowadzać i oczywiście skutecznie działać. Najlepsze będą kosmetyki dwufazowe, zawierające zarówno składniki przyspieszające opalanie jak i natłuszczające, które przeciwdziałają nadmiernej utracie wody z naskórka. Z kolei naturalne utrwalenie opalenizny zapewni nam olejek arganowy. Nadaje on skórze satynowy, brązowy kolor i połysk. Chroni ją też przed wolnymi rodnikami, które są odpowiedzialne za starzenie skóry, dzięki czemu powstaje na niej mniej zmarszczek.

Tajniki idealnej opalenizny

Tajniki idealnej opalenizny

Po opalaniu

Ostatnim kosmetykiem, o którym nie wolno zapominać przy okazji kąpieli słonecznych, jest balsam do ciała nakładany po opalaniu. Dobrze, jeśli zawiera naturalne składniki, ma delikatny zapach i łatwo się rozprowadza, co jest szczególnie ważne dla skóry podrażnionej słońcem. Najlepsze będą specjalistyczne kosmetyki do skóry wrażliwej, jak Mixa, które nie tylko nawilżą i ujędrniają skórę, pozwalając nam długo cieszyć się ładną i zdrową opalenizną, ale też na pewno dodatkowo jej nie podrażnią.


Źródło: Mat. prasowe
Foto: Shutterstock




Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Poniedziałek 14.04.2014 (aktualizacja: 2014-04-14)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (9)

Awatar
Anonim
ja podczas opalania spryskuję się wodą (zabieram ze sobą spryskiwacz do kwiatków), oczywiście z umiarem i ostrożnie żeby nie spalić się za bardzo bo słońce wtedy łapie kilkukrotnie szybciej i mocniej:) poza tym lubię szczać do zlewu
Dodano: 2014-07-03 11:23:13 Zgłoś nadużycie
Anonim
ja sie smaruje ropom i opalenizna jak ta lala
Dodano: 2014-06-22 16:07:37 Zgłoś nadużycie
Anonim
samoopalacz i słońce....powodzenia.....tylko umiar, rozsądek i nie ma poparzeń a tak ten artykuł jest tylko po to żeby zareklamować kosmetyk firmy Mixa....nie znam
Dodano: 2014-06-18 11:16:20 Zgłoś nadużycie
Anonim
Bez względu na to czy leżę plackiem na plaży, czy opalam się w ruchu zawsze stosuje kremy z filtrami. Mam dość wrażliwą skórę i przykre doświadczenia, więc teraz wolę dmuchać na zimne.
Dodano: 2014-04-25 14:47:21 Zgłoś nadużycie
Anonim
Nic nie daje takiej opalenizny jak naturalne promienie słoneczne. Wszelkie solaria i kremy samoopalające to wielki pic. Jest to pierwszy krok do załatwienia sobie raka skóry. Tylko słońce i natura.
Dodano: 2014-04-24 17:16:34 Zgłoś nadużycie
Anonim
Mam dość ciemną karnację dlatego nie muszę leżeć na plaży godzinami żeby złapać trochę opalenizny, do tego moja skóra zawsze opala się na brązowo nie piecze i nie miałam nigdy poparzeń słonecznych, jednak zawsze używam kremów z filtrem, staram się unikać słońca w południe. A teraz to już tęsknie za takim ciepłym gorącym lenistwem.
Dodano: 2014-04-24 10:00:17 Zgłoś nadużycie
Anonim
Nie jestem zwolenniczką leżenia plackiem na plaży. Wręcz unikam tego i staram się opalać aktywnie np. grając w siatkówkę. Opalenizna nie jest gorsza i pozwala uniknąć poparzeń skóry.
Dodano: 2014-04-23 12:32:08 Zgłoś nadużycie
Anonim
tia,opalenizna z kremu jest brzydka i sztuczna,widać na kilometr!nic nie zastąpi prawdziwego słoneczka i witaminy d, która się wydziela w trakcie przyjemnego leżakowania!niestety,nie wymyślono nic lepszego!A nagonka,ze takie szkodliwe?Wszystko z umiarem!myślę,że bardziej szkodliwe od opalania jest jedzenie chemicznego żarcia i wklepywanie kosmetyków, które mają pełno chemii (poczytajcie sobie ulotki)
Dodano: 2014-04-15 09:26:48 Zgłoś nadużycie
Lilka
Ech, chętnie bym sobie tak poleżała na materacu, jak pani na pierwszym zdjęciu ;)
Dodano: 2014-04-14 19:36:00 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×