Trójka z wielką mocą

Retinol i peptydy to najbardziej pożądane składniki młodości. Ich nazwy wymienisz nawet wyrwana ze snu. A teraz dołącza do nich trzecia gwiazda - ramnoza. Zapamiętaj ją!

Trójka z wielką mocą

Popyt na młodość nie maleje. Kobiety coraz wcześniej sięgają po kremy hamujące starzenie się cery. Wiadomo: lepiej zapobiegać zmarszczkom, niż z nimi walczyć. A kiedy my czekamy niecierpliwie na nowy superkrem, pod mikroskopami naukowców non stop badane są substancje pozytywnie wpływające na naszą skórę. W efekcie co i rusz koncerny kosmetyczne obwieszczają narodziny nowej gwiazdy – składnika, który sprawi, że skóra znacznie dłużej zachowa gładkość i elastyczność. Ale tylko niektórym spośród tych kosmetycznych odkryć udaje się przetrwać dłużej niż sezon i udowodnić wyjątkową skuteczność przeciwzmarszczkową.  

Retinol - kapryśny pogromca

Na liście najbardziej skutecznych i najlepiej poznanych składników anti-aging nadal króluje retinol, czyli witamina A.
Podany w kremie wyraźnie spłyca nawet bardzo głębokie zmarszczki i uelastycznia skórę. Pobudza ją bowiem do lepszego działania, stymulując odnowę komórkową. Pod jego wpływem osłabione np. wiekiem wiązania kolagenowe w głębi skóry odzyskują sprężystość. I jakby nie dość było tych zasług dla urody, retinol rozjaśnia również przebarwienia i zmniejsza objawy trądziku. Dlaczego więc tak cennej substancji nie zawiera każdy kosmetyk przeciwzmarszczkowy? – Bo tak działa jedynie retinol zamknięty i transportowany w głąb skóry w specjalnych nośnikach typu liposomy – wyjaśnia lekarz dermatolog Ewa Skulska. – Bez zabezpieczającej otoczki ten kapryśny składnik ulatnia się (a ściślej mówiąc – utlenia) zaraz po otwarciu słoiczka kremu. Kosmetyki z ujarzmionym retinolem są więc skuteczniejsze, ale droższe, ponieważ ich receptura wymaga zastosowania nowoczesnej technologii.

Peptydy - sojusznicy młodości

Te niepozorne białka (otrzymywane m.in. z ryżu i mleka) absolutnie zasłużyły sobie na miano hitu kosmetologii. Dzięki
maleńkim rozmiarom cząsteczki te łatwo wnikają w skórę. Nie są też tak trudne do ustabilizowania jak retinol. W kremach czy w serum pojawiają się w różnych formach, np. jako trójpeptydy albo heksapeptydy. I w zależności od tego spełniają różne zadania. Najlepiej sprawdziły się jako poskramiacze zmarszczek mimicznych, naśladują bowiem działanie botoksu. Potrafią też spłycić tworzące się z wiekiem głębsze zmarszczki, gdyż – podobnie jak retinol – mają zdolność regeneracji kolagenu.

Ramnoza - słodka triumfatorka

Najmłodszą sensacją kosmetologii, zastrzeżoną patentami, jest ramnoza – cukier roślinny. Stała się sławna, gdy okazało się, że pobudza tworzenie się komórek w tzw. warstwie brodawkowej skóry (pod połączeniem skórno-naskórkowym). A właśnie one mają ogromny wpływ na zachowanie pięknego wyglądu cery. Dowiedli tego naukowcy korzystający z technik biologii molekularnej. Stwierdzili, że w warstwie brodawkowej skóry tkwi rezerwuar odnowy komórkowej dla innych warstw. Stosując krem ze słodką ramnozą, przedłużysz swojej cerze czas młodości. A o to przecież wszystkim nam chodzi!

Tekst: Jolanta Markowska - Grodecka



Przeczytaj również:

Serum czy jest mi potrzebne

Czas na kwas?

Sztuka kamuflażu





Dodał(a): Magdalena Milewska , Piątek 18.11.2011 (aktualizacja: 2011-11-18)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×