Jak Cię widzą, tak Cię rekrutują

Jak skutecznie wykorzystać informacje z portali społecznościowych? Na co zwrócić szczególną uwagę, prowadząc projekt rekrutacyjny w sieci? Czy rekrutacja przez portale społecznościowe to mit, czy nowy standard? Odpowiedzi udzielą nam specjaliści ds. rekrutacji.

Jak Cię widzą, tak Cię rekrutują

Według badań, przeprowadzonych przez CareerBuilder w 2009 roku w USA, ponad 45% pracodawców bada aktywność potencjalnych kandydatów w popularnych serwisach społecznościowych. 35% z nich odrzuca kandydatury właśnie na podstawie informacji tam znalezionych - powodem mogą być kontrowersyjne zdjęcia, niepochlebne wypowiedzi o poprzednich pracodawcach i współpracownikach, nieprawdziwe informacje dotyczące kwalifikacji albo ubogie zdolności komunikacyjne. Pracodawcy przyznali także, że zaglądają także na prywatne blogi (10%) oraz sprawdzają wpisy kandydatów na portalu Twitter (7%). Nie inaczej dzieje się w Polsce. Pracodawcy, rekruterzy i headhunterzy zbierają informacje o kandydatach, śledząc ich obecność w serwisach społecznościowych.

Beata Kapcewicz, Architekci Kariery i Ekspert Profeo ds. Personal Branding

Jako doradcy w karierze rekomendujemy tworzenie i aktywne korzystanie z portali społecznościowych. Taki profil pozwala rekruterowi stworzyć sobie w głowie lepszy obraz kandydata - jego kompetencji, zaplecza networkingowego, sposobu myślenia, a tym samym lepiej przygotować się na spotkanie rekrutacyjne. Ale przede wszystkim taki profil pozwala dać się znaleźć. Dziś, kiedy zeszły i obecny rok udowadniają, że na rynku spora część rekrutacji stanowią rekrutacje ukryte, jeżeli nie będzie się aktywnie budować swojego wizerunku, może się okazać, że pracodawca spotyka się z tymi, którzy lepiej dbają o swoją obecność na rynku.

Znam różnych rekruterów. Niektórzy skrupulatnie analizują profile i inne znane social media, ale też takich, którzy nie biorą ich pod uwagę kompletnie. Zauważyłam, że w przypadku rekrutacji na stanowiska menedżerskie i specjalistyczne bardziej popularne są portale biznesowe: GoldenLine, Profeo i LinkedIn.

Ale prawda jest taka, że nigdy nie wiadomo, na co będzie zwracać uwagę rekruter. Dlatego należy pamiętać, że  jeżeli umieszcza się wypowiedzi, zdjęcia, informacje w Internecie (w szczególności w mediach dedykowanych rekrutacji), należy liczyć się z tym, że skazuje się na ocenę pod tym względem. Dla części rekruterów będzie to miało znaczenie, dla innych nie. Jeżeli można natomiast zwiększyć swoją skuteczność na rynku pracy dzięki temu medium, to jako doradca w karierze zachęcam swoich klientów do korzystania z niego.

Należy jednak pamiętać, że potencjalnie znaczenie może mieć każdy element - w zależności od sytuacji, celu zawodowego kandydata i osoby, która profil analizuje. Z mojego punktu widzenia ważne jest, żeby robić to, co jest zgodne z nami - nic na siłę i nic "pod publiczkę". W przeciwnym razie budujemy nieprawdziwy wizerunek, a taki nietrudno zdemaskować. To z kolei może nieść poważne konsekwencje na przyszłość. Najważniejsze, żeby pokazać prawdę i nie grać nikogo, kim się nie jest. Natomiast z drugiej strony zaniechanie przemyślanych i zgodnych z nami działań wizerunkowych, to możliwość utraty szansy - na dobrą prezentację, na ciekawe kontakty, na potencjalną ofertę.

Często rekomendujemy naszych klientów do konkretnych pracodawców. Zdarza się, że podpieramy się profilami kandydatów, żeby pracodawcy mogli bliżej się z nimi zapoznać. Odpowiednia prezentacja w takich portalach bardzo ułatwia nam pracę. Nasi klienci zauważają, że przemyślany profil bardzo pomaga w budowaniu wizerunku i prezentowaniu oferty kandydatów dla pracodawcy. Ponadto zachęcamy naszych klientów do tworzenia własnych stron i blogów, ale tylko wówczas, gdy będzie to narzędzie, z którego regularnie będą korzystać i które będzie wspierać ich markę na rynku. Sztuka dla sztuki nie przynosi żadnych rezultatów. Pracodawcy doceniają takie narzędzia tylko wówczas, gdy do prezentacji kandydata wnoszą wartość dodaną.

Najważniejsze błędy, które popełniają kandydaci to:

1. Nieuzupełniony profil w całości - w myśl zasady, że brak informacji to też jakaś informacja.
2. Nieaktualne dane na temat przebiegu kariery: obecnego zatrudnienia, zakresu obowiązków/ doświadczeń i rezultatów pracy.
3. Brak profilu zawodowego - krótkiej charakterystyki, podsumowania zawodowych doświadczeń.
4. Brak sieci kontaktów.
5. Budowanie fałszywego wizerunku - niezgodnego z prawdą.


Dodał(a): Karolina Czaja , Wtorek 20.09.2011 (aktualizacja: 2011-09-20)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
agatawro89
mi to własnie pomogło, uzupelnilam sobie profile na goldenline i linkedin i od razu dostalam kilka propozycji spotkań. Finalnie dostalam pracę w Skoku z ogloszenia i nie żałuje bo są super warunki i premie.
Dodano: 2016-07-22 15:16:45 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×