Agata Załęcka: Lubię porządnych mężczyzn

O mężczyznach, współpracy z kabaretem Moralnego Niepokoju oraz rozbieranej sesji dla "Playboya" opowiada dla portalu MilionKobiet.pl aktorka Agata Załęcka.

Agata Załęcka

Emilia Czaczkowska: Przez ponad rok występowała Pani z Kabaretem Moralnego Niepokoju. Czuje się Pani już gwiazdą?

Agata Załęcka: Chyba nie nazwałabym siebie jeszcze w tym momencie gwiazdą.

A jak trafiła Pani do tej grupy kabaretowej?

Wygrałam ogólnopolski casting. Startowałam w Warszawie. Chętnych aktorek na zajęcie miejsca Katarzyny Pakosińskiej było ponad 100. Udało mi się przejść na początku pierwszy etap, potem drugi, trzeci… I zostałam przyjęta.

Jak wyglądał casting do najpopularniejszego kabaretu w Polsce?

Musiałam zaśpiewać dwie piosenki, powiedzieć monolog i dwa teksty, które były przygotowane przez chłopaków z kabaretu i zadane do nauczenia się.

I jak Pani występ przyjęli członkowie kabaretu?

Na castingu była tylko reżyser castingowa. Chłopaków nie było.  Byłam z nimi dopiero na drugim etapie castingu. Razem z dwiema innymi aktorkami byłyśmy z nimi na wyjazdach, gdzie graliśmy.
I udało się…To było dla mnie naprawdę miłe zaskoczenie.

Skąd pomysł na taką formę pracy?

To była bardzo spontaniczna decyzja. Bardzo lubiłam Kabaret Moralnego Niepokoju.

Panowie są sympatyczni?Załęcka Agata

Raczej specyficzni.

Łatwo się Pani odnalazła?

Na początku nie było łatwo. Drugi etap castingu był wśród publiczności, która na łamach kabaretowych portali już pisała swoje recenzje na temat kandydujących aktorek.  W tym trudnym dla mnie czasie część zespołu bardziej mnie wspierała, część mniej. Miałam jednym słowem trochę pod górkę. Dopiero po roku czasu zaczęłam czuć się swobodniej.

I stale była Pani porównywana z poprzedniczką?

Tak, oczywiście. Wydaje mi się to zrozumiałe, że zespół i fani porównują nową osobę z poprzednią. Ja na ich miejscu postąpiłabym zupełnie tak samo.

Zwłaszcza jeżeli poprzedniczka była fenomenalna i fantastyczna. Nie miałam okazji poznać się z Kasią osobiście, jednak widziałam jej nagrania z kabaretem i uważam, że jest po prostu świetna w tym co robi.

Są Panie jednak bardzo różne…

Mamy inne doświadczenie zawodowe. Kasia jest aktorką kabaretową, z kolei ja aktorką dramatu. Uważam, że nie da się nas porównać.

Kto według Pani jest najprzystojniejszym mężczyzną w Kabarecie Moralnego Niepokoju?

Mogę wymienić dwóch?

Bardzo proszę.

Zwróciłam uwagę na Mikołaja (Mikołaj Cieślak - przyp. red.) zanim jeszcze dostałam się do kabaretu. Może dlatego, że jego mimika jest bardziej stonowana niż Górala (Robert Górski - przyp. red.), ale Robert również jest pociągający.

Czy to nie jest tak, że my, kobiety, oceniamy mężczyzn przez pryzmat wielu cech?

Oczywiście, że tak. Bardzo imponuje mi w mężczyznach inteligencja, poczucie humoru, wiedza.

Jaki jest Pani ideał mężczyzny?

Nie mam.

Ideały istnieją?

Myślę, że niestety nie.

A jakie cechy powinien mieć Pani partner?

Mężczyzna powinien dawać mi poczucie bezpieczeństwa. Wielu panów mylnie to interpretuje, jako wiązanie się na całe życie. A tak cecha może być ważna dla nas kobiet w stosunku do chłopaka, z którym niekoniecznie musimy wiązać wspólne, długoterminowe plany. Lubię mężczyzn pewnych siebie, charyzmatycznych, porządnych, na których mogę zawsze liczyć. Chciałabym, aby mój partner był moim przyjacielem.

Pamięta Pani najbardziej oryginalny lub najśmieszniejszy komplement, który usłyszała Pani od mężczyzny?

Ktoś mi kiedyś powiedział, że nigdy by się ze mną nie umówił. Jak się okazało, to była prowokacja z jego strony, która miała zwrócić moją uwagę. Tak naprawdę bardzo mu się podobałam.

Czy mężczyźni oceniają kobiety po wyglądzie?

Oczywiście, że tak.

Czy aktorka powinna być ładna, aby osiągnąć sukces?

Moim zdaniem nie musi być ładna. Powinna jednak  mieć charyzmę i trochę szczęścia. Znaleźć się w odpowiednim czasie i miejscu. Fajnie jest, jeśli aktorka jest łatwa do ucharakteryzowania, ma plastyczną twarz.

Wzięła Pani niedawno udział w sesji dla "Playboya". Bardzo subtelne zdjęcia…

Chciałam, aby tak było. Cieszę się, że sesja  jest zmysłowa, a nie erotyczna. Słyszałam, od wydawnictwa, że dawno już nie było takiej sesji w tym magazynie. Jednym z elementów, który przekonał mnie do sesji był mój kolega fotograf, który robił mi te zdjęcia. Trochę mnie namówił.

Panowie z Kabaretu Moralnego Niepokoju widzieli już efekty sesji?

Rozmawiałam do tej pory z Mikołajem i Rafałem (Rafał Zbieć – przyp. red.) i twierdzą, że sesja i wywiad podoba się całej grupie. Jestem zadowolona ze zdjęć, bo artystycznie i estetycznie są dobre. Każda kobieta powinna raz w życiu zrobić sobie sesje akt, bo nasze kobiece ciała są piękne.   

Rozmawiała: Emilia Czaczkowska-Bołtromiuk

  Źródło: MilionKobiet.pl

Foto: BE&W



Dodał(a): Karolina Kawecka , Poniedziałek 30.07.2012 (aktualizacja: 2012-07-27)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
kasias
Ciekawa kobieta, choć jeszcze mało znana
Dodano: 2012-07-30 22:33:41 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×