Natalia Jaroszewska: 200% kobiecości

Ulubiona projektantka gwiazd, do jej fanek zaliczają się takie sławy, jak Joanna Brodzik, Aleksandra Kwaśniewska czy Małgorzata Socha. Kreacje wieczorowe, sukienki na co dzień, suknie ślubne – w świecie mody nic nie jest jej obce. W wywiadzie dla portalu MilionKobiet.pl mówi o swojej drodze na szczyt, spełnionych marzeniach i psychologii projektowania.

jaroszewska glowne.jpg

Natalia Jaroszewska

MilionKobiet.pl: Jak zaczęła się Twoja kariera projektantki mody?

Natalia Jaroszewska: Bardzo wcześnie, bo jeszcze w czasach, kiedy byłam studentką. Przełomem była pierwsza okładka „Elle” z początku 2002 roku, na której we własnoręcznie przeze mnie uszytej sukience ze skóry pojawiła się Małgosia Kożuchowska. Byłam wtedy na drugim roku studiów i nie spodziewałam się, że wszystko potoczy się tak szybko...

Dużo pracowałaś…

…bardzo dużo. Wygrywałam konkursy studenckie, zaczynałam współpracować z mediami przy sesjach zdjęciowych. Zaczęły pojawiać się pierwsze gwiazdy, które zostawały moimi klientkami. Do wszystkiego doszłam ciężką, sumienną pracą i zupełnie sama.

Dla jakiej kobiety projektujesz?

Projektuję dla kobiety, która żyje, oddycha i chce wyglądać pięknie.

Twoje kolekcje to 200% kobiecości. Skąd ten termin?

Nie wiem, kto ukuł termin „200% kobiecości”, ale było to właśnie w moim okresie studenckim. Ta łatka przylgnęła do mnie i bardzo mi to schlebia! Specyfiką mojej marki jest to, że mimo zmieniających się trendów, za którymi też podążam, moje kolekcje są rozpoznawalne, bo są kobiece. Projektuję z myślą o kobietach ambitnych, takich, jak ja. Jestem mamą dwójki dzieci, prowadzę własną firmę. Zawsze myślę o tym, żeby moja moda miała dużą wartość użytkową.

Projektujesz ciuchy, które nadają się na każdą okazję…


Dokładnie. Nie tylko na specjalne wyjście, ale i na co dzień. Tak, by też w ciągu dnia wyglądać spektakularnie i czuć się pięknie. Są to rzeczy praktyczne, w których da się chodzić, które po godzinie nie wygniotą się i nie będą wyglądały dziwacznie.

Stąd Twoja przełomowa kolekcja z dżerseju, która pojawiła się dwa lata temu?

Tak. Gwiazdy brylowały wtedy na czerwonym dywanie w moim szarym dżerseju: Ola Kwaśniewska, Edyta Herbuś, Sonia Bohosiewicz. Ta kolekcja udowodniła, że dżersej pomimo swojej pozornej grzeczności potrafi być bardzo glamour. Wszystko zależy od kroju i eksponowania kobiecej sylwetki. Nagle ta tkanina pojawiła się na salonach i teraz często korzysta z niej wielu projektantów. Dla mnie to było odkrycie.

Jak Ci się pracuje z kobietami, które zamawiają suknie ślubne?

Uwielbiam projektować suknie ślubne! Ten rodzaj pracy ma w sobie specyficzną chemię.Natalia Jaroszewska, fot. Caroline Anielewska & Irek Kamieniak..jpg

Dlaczego?

Spotykam się z osobą, która przygotowuje się do jednego z ważniejszych dni w swoim życiu i oddając się w moje ręce darzy mnie ogromnym zaufaniem. Podczas takiej współpracy powstaje niezwykła więź między panną młodą i projektantem.

Czym się kierujesz podczas projektowania sukni ślubnej?

Każda suknia z mojego atelier jest niepowtarzalna – gwarantuję to moim klientkom. Suknia na ten jedyny dzień też powinna być wyjątkowa. Projektując suknie ślubne trzeba wykazać się dużą znajomością psychologii i empatii wobec drugiego człowieka. Tylko wtedy taka współpraca jest sukcesem i dla projektanta i dla klientki.

Twój hit na lato?

Uwielbiam bransoletki. Przywożę je z różnych stron świata i nałogowo kolekcjonuję. Są modne, radosne, rock'n'rollowe i pozwalają na szybką zmianę wizerunku w razie zachcianki. Prawdziwy letni hit!

Którą z gwiazd chciałabyś ubierać?

Mam to szczęście, że prawie wszystkie takie marzenia udało mi się już spełnić. Z polskich gwiazd podoba mi się Marina. Ma niezwykłą urodę i wyjątkowy styl. Jeśli chodzi o gwiazdy światowe... Zdecydowanie Brigitte Bardot.


Zdjęcia: B&EW, Caroline Anielewska & Irek Kamieniak



Dodał(a): NW , Poniedziałek 17.12.2012 (aktualizacja: 2012-12-17)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Anonim
ta kobieta , w zasadzie dziewczyna ;*) urodzila sie w 1979 roku ! Ktos da wiare ??? Wyglada jak stara ciotka Malinowska, dalbym jej dobre 48 lat! Szok! Znieszczona twarz, podkrazoneoczy, liczne zmarszczki.Wyglada jak zmeczona zyciem stara babaa nie mloda modelka! Wspolczucie.
Dodano: 2012-09-17 23:48:10 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×