Odeta Moro-Figurska: motor daje mi wolność

W wywiadzie dla portalu MilionKobiet.pl, Odeta Moro-Figurska, dziennikarka opowiada o pracy w fundacji, skutecznym godzeniu macierzyństwa z pracą zawodową oraz o mężu skandaliście.

Odeta Moro-FigurskaOdeta Moro-Figurska


Emilia Czaczkowska:  Jesteś założycielką Fundacji „Szczęśliwe Macierzyństwo” oraz autorką i organizatorem akcji "Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko" skierowanej do kobiet w ciąży i młodych rodziców. Skąd pomysł na taką formę działalności społecznej? 

Odeta Moro-Figurska: Pomysł zrodził się po tym, jak urodziłam córkę. Sonia urodziła się w 2003 roku. Wydaje mi się, że z moją działalnością społeczną nie wiąże się jakaś specjalna historia. Po prostu spotkałam na swojej drodze interesujące osoby, z którymi wspólnie stwierdziliśmy, że możemy stanowić platformę wiedzy dla osób zainteresowanych. Nie ukrywam, ze Michał był pomysłodawcą i motorem, który mobilizował mnie i wspierał w kolejnych projektach. 

Początki były trudne?

W naszym przypadku dokładnie tak było. Na początku „raczkowaliśmy” poprzez organizowanie małych akcji. Do tej pory nie jesteśmy jakimś wielkim tworem, ale staramy się dotrzeć ze swoim przekazem do jak największej grupy osób.  

Stale się rozwijacie…

…organizujemy coraz więcej akcji, mamy swoje „fanki”, które już urodziły dzieci i mówią o nas swoim przyjaciółkom, które również do nas przychodzą. Jesteśmy również w coraz większej ilości miast. W tym roku w sumie będziemy w 10 miastach w Polsce. Miejsca i terminy można znaleźć na naszej stronie internetowej www.szczesliwe.macierzynstwo.pl 

Czy kobiecie trudno jest zrobić karierę, posiadając równocześnie dziecko?

Mam tylko jedną córkę Sonie, więc myślę, że nie jestem osobą, która powinna wypowiadać się na ten temat. Mam koleżanki, które mając gromadkę dzieci, codziennie walczą o każde 5 minut wyłącznie dla siebie.  

Wtedy kobieta staje przed trudnym dla siebie wyborem?

Wówczas pojawia się pytanie:  czy odłożyć swoje zawodowe plany na później? Na jak długo? Czy kiedykolwiek uda mi się wrócić do pracy? 

Jednak z czasem ciężko jest wrócić do swoich marzeń… Odeta Moro-Figurska

Jak ktoś ma charakter i chęci, to jestem przekonana, że wcześniej czy później i tak będą miały szansę się zrealizować. Kobiety, które najpierw zainwestowały w dzieci, a potem w karierę, jak zauważyłam , całkiem nieźle sobie radzą na polu zawodowym,  można powiedzieć, ze dojrzały do własnych biznesów.  Będąc matkami nie zapomniały o sobie i swoich potrzebach, a to jest bardzo istotne w byciu szczęśliwym. 

Jesteś dowodem na to, że życie zawodowe i prywatne da się pogodzić. Czy wiązało się to z  wyrzeczeniami?

Pewnie, że tak. Każdego dnia staję przed koniecznością zrezygnowania z czegoś, co mogłoby mi sprawić przyjemność. Nie na mnie świat się kończy:) 

Bywa, że narzekasz?

Śmiało mogę nazwać się optymistką. Zdarza mi się narzekać, bo jestem polką. Podobno mamy to we krwi. Może czasami sprawia nam to przyjemność? Czy narzekam? Tak. Najczęściej na to, że więcej daję innym, a mniej sobie. W całej tej gonitwie, ciężko jest znaleźć chwilę na drobną przyjemność. 

Co wtedy robisz?

Rozkładam się na kanapie i myślę sobie: „Boże, kiedy ostatnio byłam na masażu?”, itd.  Na szczęście moja praca ma nienormowany czas pracy. Są miesiące, kiedy naprawdę nie mam na nic czasu, a zdarzają się również okresy, kiedy mogę wyłuskać z dnia coś tylko dla siebie.  

A jak się relaksujesz?

Największy dla mnie relaks to łóżko i miękki kocyk, a dookoła mnie cisza. Ostatnio polubiłam jazdę na motorze. Wiatr we włosach i przestrzeń przede mną dają mi poczucie wolności. To jest moja nowa miłość.  

Trudno jest być żoną Michała Figurskiego? 

Michał Figurski, którego znacie z mediów jest zupełnie innym człowiekiem w domu. Nie przenosi swojej radiowej osobowości na domowy grunt.  Być może jego wizerunek nazwijmy go sceniczny temu przeczy ale tak naprawdę to ktoś bardzo wrażliwy i troskliwy kto dba o nasze ognisko domowe. Trudno sobie wyobrazić ale ten radiowy łobuz wykonuje bardzo przyziemne obowiązki: Gotuje, sprząta, również dba o wychowanie naszej córki i potrafi jej przekazać co ważne i dobre w życiu a co nie. Narzeka nawet czasem ze zbyt często jest pod moim pantoflem, chociaż tak naprawdę żyjemy w bardzo zrównoważonym i partnerskim związku. Jest wzorem dla naszej córki i moim życiowym partnerem z całym dobrodziejstwem inwentarza. Jesteśmy przede wszystkim przyjaciółmi i to jest podstawa naszego związku. 

Co Cię najbardziej denerwuje w mężu?

Ludzie z wiekiem zaczynają tolerować swoje wady, które staja się błahe i nieistotne, chociaż bywają uciążliwe. Chyba nie będę oryginalna, ale zdecydowanie są to porozrzucane skarpetki. Badania kiedyś mówiły, że najczęstszą przyczyną rozwodów jest niezakręcona pasta do zębów i skarpetki na podłodze. 

A Ty patrzysz na nie i?

Od razu wyprowadza mnie to z równowagi.  Tym bardziej, że nasza Sonia przejęła po nim ten nawyk. Krąży nawet legenda, że w naszym domu mieszka skarpetkowy potwór, który ma u nas bardzo dobre życie, wiecznie ma co jeść. Nikt nigdy go nie widział… Jednak jest naprawdę dużym dobrze odżywionym stworem. 

Czy małżeństwu, w którym partnerzy wykonują ten sam zawód, jest łatwiej czy trudniej?

Jeżeli oboje mają bardzo duże ambicje, to wydaje mi się, że istnieje ryzyko, że zaczną ze sobą rywalizować. My działamy w życiu jak tandem.Wszystko budujemy razem.Cel zawsze jest wspólny. 

A Ty rywalizujesz ze swoim mężem?

Na szczęście nie zdarzyła się w naszym małżeństwie taka sytuacja. Fakt, że wykonujemy bardzo podobne aktywności zawodowe powoduje, że lepiej się rozumiemy. Na takim zrozumieniu można więcej zbudować.   

Przepis na udane i zgodne małżeństwo?

Zdecydowanie kompromisy. Czasami również warto trzymać język za zębami. Nie ma potrzeby komentowania wszystkich negatywnych zdarzeń. Jednak tego człowiek uczy się z każdym rokiem małżeństwa.

Rozmawiała: Emilia Czaczkowska-Bołtromiuk

Źródło: MilionKobiet.pl

Dodał(a): Katarzyna Kowalewska , Poniedziałek 20.08.2012 (aktualizacja: 2012-08-16)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (6)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Anonim
"Jak ktoś ma charakter i chęci, to jestem przekonana, że wcześniej czy później i tak będą miały szansę się zrealizować." Co za bzdura! Sama trafila do TV przez przypadek i nawet z TV wyleciala. Wrocila po slubie... teraz nic tylko byc milutkim, bo ludzie juz jej nie ....
Dodano: 2012-08-27 19:51:27 Zgłoś nadużycie
Anonim
Niech tylko przefarbuje włosy. A wcześniej je jeszcze zapuści
Dodano: 2012-08-24 12:53:06 Zgłoś nadużycie
Anonim
Wydaje się taka normalna i ciepła...:)
Dodano: 2012-08-21 14:39:54 Zgłoś nadużycie
Anonim
fajna, przynajmniej nie taka spaczona jak większośc polskich celebrytek
Dodano: 2012-08-20 16:44:19 Zgłoś nadużycie
Anonim
lubię ją ,ale jej męzulka nie trawię...
Dodano: 2012-08-20 16:43:57 Zgłoś nadużycie
Anonim
fajna z niej babeczka;)
Dodano: 2012-08-20 08:55:27 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×