Alergia nie liczy lat

Chociaż nigdy nie byłaś alergikiem, od pewnego czasu, nie możesz wyleczyć kataru. Czy to możliwe, żeby uczulenie ujawniło się tak późno? Owszem. Dzieje się to zazwyczaj z powodu "przedawkowania" alergenu.

Alergik

Lekarze przyjmują coraz więcej trzydziestolatków mających objawy alergii, takie jak katar, przewlekły kaszel, swędząca wysypka. Nie są to jednak pacjenci chorujący od dawna,  od dzieciństwa, ale osoby, u których uczulenie pojawiło się nagle.

Ze skłonnością do alergii jest tak jak ze słuchem absolutnym – trzeba się z nią urodzić. Sama predyspozycja nie oznacza jednak, że na pewno zachorujesz. Tak samo jak talent muzyczny nie daje ci gwarancji, że zostaniesz drugim Paganinim. Zarówno skłonności artystyczne, jak i alergiczne zapisane są w genach. O tym, czy odziedziczyłaś je po swoich przodkach, zwykle można przekonać się bardzo wcześnie. W wypadku alergii – już  we wczesnym dzieciństwie. Wtedy właśnie po raz pierwszy organizm styka się z czynnikami, które mogą wywołać uczulenie, czyli z alergenami. Są nimi różne pokarmy: mleko krowie, białko jaja kurzego, cytrusy itp.

W przypadku maleńkich dzieci alergia, jeśli się ujawni, najczęściej przyjmuje postać atopowego zapalenia skóry. Na twarzy, pod kolanami i w zgięciach łokciowych pojawiają się czerwone silnie swędzące zmiany. To jest pierwszy krok w tzw. marszu alergicznym. Kolejnym są objawy ze strony układu oddechowego – katar i kaszel. Rozwijają się one, gdy mały alergik skończy trzeci rok życia, i „zastępują” problemy skórne. W następnych latach choroba znowu zmienia oblicze – kaszel się nasila i czasami rozwija się astma alergiczna. W końcu, gdy uczuleniowiec dorasta, ponownie mogą pojawić się uciążliwe zmiany na skórze, tzw. wyprysk. Obejmują one dłonie, przedramiona, stopy oraz podudzia.

Taki przebieg choroby alergicznej jest typowy, ale niejedyny możliwy. Coraz częściej zdarza się, że skłonność do alergii przez lata w ogóle nie daje o sobie znać, a choroba ujawnia się niespodziewanie, gdy jesteś już zupełnie dorosła.

Alergeny w zdwojonej dawce

Trudno uwierzyć, że choć do tej pory twój układ odpornościowy reagował prawidłowo, teraz zaczyna zwalczać np. niegroźne pyłki albo sierść zwierząt. Za nagłe ujawnienie się alergii odpowiada wiele czynników, które nakładają się na genetyczną skłonność do uczuleń. Lekarze określają te czynniki mianem torujących, ponieważ torują one drogę chorobie. Prowokują reakcje uczuleniowe, choć same alergenami nie są. Podrażniają twój układ odpornościowy i powodują uszkodzenia w organizmie. Tak działają m.in.: pył obecny w powietrzu w dużych miastach, drobinki gumy czy spaliny samochodowe. Podobne właściwości ma także wiele enzymów i konserwantów, które znajdują się w żywności, kosmetykach oraz zwykłych środkach czyszczących. Drażniące chemikalia ukryte są również w przedmiotach z twojego najbliższego otoczenia, np. meblach, wykładzinach i ubraniach.

Innym bardzo częstym powodem późnego ujawnienia się choroby są alergeny. A dokładniej rzecz biorąc, długi czas narażenia na nie i ich wysokie stężenie. Twój układ immunologiczny jest jak dzban, napełnia się powoli i w końcu może się przelać. Wyobraź sobie  np. taką sytuację: urodziłaś się z predyspozycją genetyczną do uczuleń. Przez kilka lat miałaś kota – i żadnych objawów alergii. Bez obaw bierzesz więc kolejne zwierzątko, co oznacza, że stężenie alergenu w mieszkaniu się podwaja. Po pewnym czasie twój układ odpornościowy przestaje sobie radzić ze zdwojoną dawką substancji uczulającej. Na genetyczną skłonność nakłada się przedawkowanie alergenu. Te dwa czynniki razem wzięte uruchamiają łańcuch reakcji, które czynią z ciebie alergika.

Katar dokucza ci wiosną i latem

Przez kilka miesięcy w roku (wiosną i latem) męczy cię wodnisty katar, kichasz, czujesz swędzenie spojówek? Prawdopodobnie cierpisz na pyłkowicę, czyli alergię na pyłki roślin. Czasem do tych objawów dołączają też bóle głowy, brzucha, biegunka i pokrzywka.

SKĄD SIĘ TO BIERZE: Twój układ odpornościowy broni się przed zupełnie nieszkodliwymi cząsteczkami pochodzącymi z roślin. Pojawiają się one w powietrzu już w połowie stycznia. To pyłki leszczyny. Potem dołączają do nich pyłki olchy, buku i wierzby. W kwietniu zaczyna pylić brzoza, a następnie – lawinowo – inne drzewa.  W maju rozpoczyna się sezon pylenia  traw, chwastów i zbóż. Pyłkowy  festiwal trwa do końca września.

CO Z TYM ZROBIĆ: Zacznij od wykonania testów alergicznych, które mogą  wykazać, na jakie pyłki jesteś uczulona. Badania najlepiej robić wtedy, kiedy w powietrzu nie ma alergenów, czyli jesienią. By złagodzić objawy, możesz stosować leki przeciwhistaminowe. Jeśli to nie  wystarcza, zgłoś się do alergologa, który zaleci odpowiednią terapię miejscową – najskuteczniejsze są miejscowe preparaty kortykosteroidowe. Jeżeli objawy są bardzo nasilone i utrzymują się kilka miesięcy w roku, warto rozważyć odczulanie. Szczepionki są częściowo refundowane. Trzyletnia kuracja w najtańszym wariancie będzie kosztowała 560 zł. Kurację najlepiej zacząć 3-4 miesiące przed sezonem pylenia rośliny, np. jeśli jesteś uczulona na olchę i leszczynę, powinnaś zgłosić się na pierwszą szczepionkę w październiku.

Uczulająca przeprowadzka

Do przedawkowania alergenu dochodzi też, gdy zmieniasz miejsce zamieszkania. 

Scenariusz pierwszy: Ze wsi do miasta

Przez lata mieszkałaś w wielopokoleniowym domu otoczonym łąkami i polami. Twój układ odpornościowy przyzwyczaił się do dużego stężenia pyłków zbóż i traw. Od dzieciństwa towarzyszyły ci alergeny zwierzęce. Po skończeniu szkoły wyjechałaś do miasta. Dla układu immunologicznego taka przeprowadzka to wstrząs. Nagle znajduje się on w środowisku pełnym różnych substancji chemicznych i zanieczyszczeń. Po kilku miesiącach albo się do nich przyzwyczaja, albo – jeśli masz skłonność do uczuleń  – reaguje na nie alergią.

Scenariusz drugi: Z miasta na wieś

Całe dzieciństwo i młodość mieszkałaś w bloku, marząc o domu pod lasem. Wreszcie udało ci się zrealizować plany i już od wczesnej wiosny większość wolnego czasu spędzasz na powietrzu. Twój układ odpornościowy styka się teraz z mnóstwem alergenów wziewnych, przede wszystkim pyłków roślin, w bardzo dużych stężeniach. Szybko dochodzi do przedawkowania. I znów działa opisywany już wcześniej mechanizm: predyspozycja genetyczna + nadmiar alergenów = alergia.

Czy istnieje zatem miejsce na ziemi, gdzie nie ma alergenów? To pytanie zadawał sobie kiedyś Otto Schultz, handlarz win z Hanoweru. Mężczyzna od lat cierpiał na pyłkowicę. Objawy były tak dokuczliwe, że każdego roku w czerwcu i lipcu nie opuszczał piwnicy swojego domu. Kiedyś wyjechał na Helgoland – wyspę leżącą na Morzu  Północnym – i ze zdumieniem spostrzegł, że objawy choroby ustąpiły. Odkąd odkrył tę ubogopyłkową enklawę już co roku spędzał w niej letnie miesiące. Działo się to pod koniec XIX w. Natomiast u schyłku ubiegłego stulecia zaczęto mówić o innym raju dla alergików – Tristan da Cunha. To wyspa położona w południowej części Atlantyku. Jak dowiodły badania, jest ona obecnie miejscem, w którym stężenie alergenów jest najmniejsze na świecie. Niestety,  mało kto może pozwolić sobie choćby na spędzenie wakacji na Tristan da Cunha. Warto więc zaplanować urlop nad morzem. Na plaży stężenie pyłków jest minimalne, podobnie jak w wysokich górach.

Kichasz, gdy jesteś w domu

Katar, drapanie w gardle, napady kichania, duszności to typowe objawy alergii na grzyby pleśniowe. Dolegliwości nasilają się jesienią. Mogą też pojawić się po przeprowadzce.

SKĄD SIĘ TO BIERZE: Układ immunologiczny walczy z zarodnikami grzybów pleśniowych. Unoszą się one w powietrzu w czasie wilgotnego lata oraz jesienią. Rozwijają się też w starych domach.

CO Z TYM ZROBIĆ: Nie używaj w domu nawilżaczy. Zadbaj o dobrą wentylację (mechaniczną), zwłaszcza w pomieszczeniach, gdzie jest  wilgotno, czyli w łazience i w kuchni. Nie jedz serów pleśniowych, kiszonek i grzybów. Jeśli mimo przestrzegania powyższych zasad objawy utrzymują się przez większą część roku, pomyśl o szczepionce. Odczulanie najlepiej zacząć zimą. Kuracja trwa trzy lata. Koszt: 560 zł.

Twój nieprzyjaciel stres

Zdarza się, że uśpioną w organizmie skłonność do alergii budzi również stres. Przewlekły kaszel czy ataki duszności po raz pierwszy mogą pojawić się, gdy np. tracisz pracę albo masz kłopoty rodzinne. Stres oddziałuje na pracę układu immunologicznego. Im dłużej trwa napięcie, tym gorzej. W stresie nadnercza wydzielają kortyzol. Hormon ten działa mobilizująco na pracę całego organizmu, wszystkie układy i narządy działają dzięki niemu wydajniej. Jeśli taka mobilizacja trwa krótko, nic złego ci nie grozi. Jeśli jednak stan wzmożonej gotowości się przedłuża, czujesz się coraz bardziej zmęczona i osłabiona. Przeciążony układ odpornościowy też zaczyna słabnąć.  Radzi sobie coraz gorzej, reaguje histerycznie i w końcu dochodzi do rozwoju alergii.

Oczywiście, dziś nie sposób uniknąć stresu. Jedyne, co możesz zrobić, to zadbać, aby organizm po okresie wzmożonego wysiłku miał szansę się zregenerować. To nie wyleczy cię z alergii, która właśnie się pojawiła, ale może złagodzić jej objawy.

Tekst: Iwona Kołakowska




Dodał(a): Oliwia Siwińska , Wtorek 27.03.2012 (aktualizacja: 2012-09-17)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
nick6
Jas mam katar calym rokiem - ale na wiosne zawsze najbardziej. Od dziecka tak mialam jak tylko cos rozkwitalo to ja juz...;/
Dodano: 2012-03-27 17:48:11 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×