Dzięki robotowi poszedł do ołtarza na własnych nogach

Ślub to ogromne wydarzenie, które planujemy czasem całe życie. Co zrobić, kiedy kilka kroków do ołtarza okazuje się nie do pokonania na własnych nogach? Porzucić marzenia? Nic bardziej mylnego. Zobaczcie, jakim cudem sparaliżowany mężczyzna poszedł do ołtarza na własnych nogach.

Dzięki robotowi poszedł do ołtarza na własnych nogach

Dzięki robotowi poszedł do ołtarza na własnych nogach


Wiele się mówi o tym, jak niebezpieczne są skoki do wody na główkę. Szczególnie w wakacje wzrasta ich ilość, a kończą się one albo paraliżem, albo nawet śmiercią. Amerykanin Matt Ficarra czynnie uprawiał sport, lecz pewnego dnia zdecydował się na wykonanie lekkomyślnego skoku, w wyniku którego został sparaliżowany od pasa w dół.

Na szczęście nie załamał się i pół roku po wypadku poznał miłość swojego życia. Po tym jak postanowili się pobrać, Matt za punkt honoru postawił sobie, że pójdzie do ołtarza o własnych nogach. Lekarz mu powiedział o klinice, która specjalizuje się w egzoszkieletach, czyli urządzeniach, które głównie są wykorzystywane przy rehabilitacji weteranów wojennych. Działanie sprzętu opiera się o komputer umieszczony w plecaku niesionym na plecach, czujnikach oraz silnikach umieszczonych na biodrach i kolanach. Sam proces nauki chodzenia w tym sprzęcie zdaniem sparaliżowanego nie należy do trudnych.

Dzięki egzoszkieletowi i niebywałej sile walki Matt Ficarra poprowadził swoją narzeczoną do ołtarza. Zobaczcie relację z tego wydarzenia:



 

Źródło: MilionKobiet.pl
Foto: YouTube

Dodał(a): Agnieszka Pulikowska , Wtorek 21.10.2014 (aktualizacja: 2014-10-21)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Anonim
MILOSC przezwyciezy wszystko!
Dodano: 2014-10-22 17:20:15 Zgłoś nadużycie
Anonim
Cudowne! :)
Dodano: 2014-10-22 17:05:04 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×