Gwiazdy i ich diety

Spektakularne metamorfozy są domeną gwiazd. To one w kilka tygodni po urodzeniu dziecka wracają do formy sprzed ciąży. Potrafią błyskawicznie przytyć do roli i równie szybko schudnąć. Albo przez długie lata cieszą się wyjątkowo zgrabną sylwetką. Jak one to robią?!

Gwiazdy i ich diety

Jennifer Lopez

Pod koniec zeszłego roku mogliśmy obserwować kilkumiesięczny maraton odchudzający Jennifer Lopez. Artystka z trudem zrzucała nadprogramowe kilogramy, które pozostały jej po urodzeniu bliźniąt. Za radą specjalistów wyrzekła się wszelkich węglowodanów. Unika więc słodyczy, a także ziemniaków, ryżu i makaronu. Posiłki wysokokaloryczne często zastępuje koktajlami bogatymi w proteiny. Jej przysmakiem jest japońska zupa miso, przyrządzana z glonów, warzyw oraz tofu. Posiłki J. Lo ma zaplanowane regularnie co trzy godziny. Ostatni – najpóźniej o 16. O podjadaniu nie ma mowy!

Kate Hudson

Kate w ciąży przytyła blisko 30 kg. Urodziła zdrowego synka, ale – jako że w Hollywood nadwaga nie jest mile widziana – niedługo potem zaczęła się odchudzać. Pomogła jej w tym trenerka Ashley Conrad. Przygotowana przez specjalistkę dieta wyjątkowo dobrze podziałała na Kate, która wróciła do swojej normalnej wagi, czyli 53 kg. Kluczem do sukcesu było ograniczenie spożycia kalorii do 1500 dziennie. Jednocześnie aktorka zmniejszyła ilość węglowodanów w posiłkach, za to wspomagała się suplementami proteinowymi. Dieta zabraniała też spożywania produktów przetworzonych. Ponadto aktorka musiała trzy godziny dziennie przeznaczać na wysiłek fizyczny: bieganie, jogę lub pilates. Efekt – jak widać na zdjęciu – znakomity!

Anna Dereszowska

Zanim na świecie pojawiła się jej córka Lenka, aktorka trzy razy w tygodniu biegała po parku. Zwykle ok. 10 km przy ulubionej muzyce. Lubiła też spędzać czas na basenie – za każdym razem przepływała 20 długości olimpijskich, czyli około kilometra. Obecnie ćwiczy głównie, opiekując się dzieckiem. Nie biega, nie chodzi też na basen ani na siłownię. Woli ponosić Lenkę na rękach, niż robić przysiady pod okiem trenera. Kiedy tylko może, zabiera córkę na długie spacery. Od czasu do czasu korzysta też z ulubionych zabiegów w spa. Nie stosuje diet. Przekonała się, że głodzenie się nie jest najlepszą metodą odchudzania, i woli po prostu jeść małe porcje. Aktorka pamięta też o tym, by wypijać przynajmniej 1,5 l wody dziennie.

Mariah Carey

Piosenkarka kilka lat temu wyglądała jak seksbomba w rozmiarze XXL. Powiększony biust i spora nadwaga podkreślane przez źle dobrane kreacje nie wyglądały najlepiej. Dziś Mariah Carey swobodnie wkłada obcisłe spodnie, które nosiła w liceum, i wygląda w nich fantastycznie. To zasługa nowej diety. Artystka odstawiła mięso, zrezygnowała z węglowodanów i trzy razy w tygodniu jada tylko produkty w swoim ulubionym kolorze – fioletowym. Podobno dodatkową zaletą takiego odżywiania się jest redukcja zmarszczek. Fioletowe produkty żywnościowe mają zapobiegać ubytkowi kolagenu i spowalniają wiotczenie mięśni. Dietetyk gwiazdy twierdzi, że to zasługa substancji zawartych m.in. w winogronach czy śliwkach. Ale uwaga! Śliwki mają wysoki indeks glikemiczny, więc lepiej nie jeść ich zbyt dużo.

Agata Młynarska

Prezenterce w utrzymaniu sylwetki pomaga trener – Dariusz Brzeziński. Wielokrotny mistrz Polski w kulturystyce klasycznej i fitness opracował dla niej trening i dietę. Dziennikarka trzy razy w tygodniu chodzi na trening, który składa się z ćwiczeń oraz godziny spędzonej na bieżni. Główna zasada jej diety brzmi: nie jesz − tyjesz. Prezenterka spożywa małe posiłki co 3-4 godziny. Dzięki temu nie czuje się głodna, ale też się nie przejada. Unika pieczywa i ziemniaków. Jeśli ma ochotę na makaron, to wybiera tylko ten z pełnego przemiału. Zrezygnowała z jedzenia słodyczy, choć – jak twierdzi – raz w miesiącu daje się skusić na małą szarlotkę. To zbilansowana dieta niskokaloryczna, którą chwalą dietetycy.

Anna Mucha

Aktorka wyjechała do Stanów Zjednoczonych, żeby popracować nad swoim warsztatem aktorskim, i wróciła odmieniona. Nie testowała jednak żadnych diet cud. Zaufała dietetyczce, która namówiła ją do zmiany nawyków. Aktorka je teraz mało, ale często. Dzięki temu jej organizm nie odkłada tłuszczu, tylko spala go na bieżąco. Żelaznym punktem w programie odchudzającym Ani Muchy są zabiegi wyszczuplające w jednej z warszawskich klinik. Na pewno kilka kilogramów zrzuciła też dzięki regularnym treningom do "Tańca z gwiazdami". Aby utrzymać tę szczupłą sylwetkę, Ania Mucha dużo czasu spędza teraz na siłowni. Tam pod okiem indywidualnego trenera bez wytchnienia poddaje się seriom ćwiczeń i aktywnie spędza wolny czas.




Dodał(a): Edyta Zlomaniec , Środa 02.11.2011 (aktualizacja: 2011-10-31)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (4)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
zuzaem
Wydaje mi się, że nie potrzeba żadnych trenerów. Wystarczy tak jak jeść zdrowo, pełnowartościowe posiłki i regularnie jeszcze. Na mnie zadziałało i karmiłam wtedy piersią..
Dodano: 2011-11-02 23:31:52 Zgłoś nadużycie
oaza
Mamy, które kilka tygodni po urodzeniu dziecka ograniczają kalorie, na pewno nie karmią piersią. Poza tym nad figura gwiazd pracuje sztab ludzi, a ja...ja muszę sobie radzić sama, choć tak naprawdę niekoniecznie sobie radzę:(
Dodano: 2011-11-02 21:16:08 Zgłoś nadużycie
olafasola
Dobrze że ja nie musze sie odchudzać - przeciwnie chciałabym przytyć ze 3kg:)
Dodano: 2011-11-02 12:51:31 Zgłoś nadużycie
rendus
Nie każdy może sobie pozwolić na osobistego trenera
Dodano: 2011-11-02 10:48:50 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×