Jajeczka w rezerwie

Jeśli od ponad roku, mimo prawidłowych wyników badań, bez skutku staracie się z mężem o dziecko, sprawdź, ile zostało Ci pęcherzyków jajnikowych.

Problemy z zapłodnieniem

Rodzimy się z konkretną liczbą (nawet 1,2 mln) pęcherzyków jajnikowych zdolnych do przekształcenia się w dojrzałą komórkę jajową. Do okresu dojrzewania, czyli maksymalnie do 17.-18. roku życia, zostaje ich już średnio 400 tys. Po każdym cyklu ta pula się zmniejsza. Gdy się wyczerpie, wkraczamy w menopauzę. Co miesiąc w jajnikach zaczyna rosnąć kilka pęcherzyków, ale tylko jeden z nich dojrzewa – co kończy się owulacją.

Zaprogramowane już na starcie

Zdarza się, że rezerwy pęcherzyków wyczerpują się za wcześnie i mimo młodego wieku pojawiają się kłopoty z zajściem w ciążę. Nie mamy na to wpływu, liczba czek jest uwarunkowana genetycznie i zaprogramowana już między 9. a 14. tygodniem naszego życia płodowego. Nie jest jednak dziedziczna. Nie wpływają też na nią tryb życia czy dieta. Co więcej, ani o dużej, ani o małej liczbie pęcherzyków organizm nie informuje w żaden konkretny  sposób. O wyczerpywaniu się rezerw, ale i o wielu innych schorzeniach układu rozrodczego i hormonalnego, mogą świadczyć zaburzenia cyklu, brak miesiączek.

Wiek gra rolę

Kobiety są najbardziej płodne między 18. a 28. rokiem życia. Płodność obniża się po trzydziestce, a znacznie spada zwykle w okolicy 40. roku życia. Jednak niektóre z nas mają zaprogramowaną w organizmie tak dużą liczbę jajeczek, że zachowują płodność dłużej. Sprzyja temu również późne pojawienie się pierwszej miesiączki – w wieku 16-18 lat. Ciąża po 35. roku życia podnosi ryzyko wad wrodzonych u dziecka, ale nie ma to związku z niskim stanem rezerwy jajnikowej.

Co zmierzyć

Gdy od ponad roku nie możesz zajść w ciążę, choć wyniki badań są prawidłowe, sprawdź poziom AMH (Anti-Müllerian Hormone) we krwi. Jest to hormon, który pozwala na ocenę rezerwy jajnikowej kobiet w wieku rozrodczym. Im go więcej, tym więcej pęcherzyków w zapasie. Od jego poziomu lekarze często uzależniają podanie konkretnej ilości hormonów stymulujących jajniki podczas terapii niepłodności. Test AMH kosztuje ok. 70 zł. Poza tym aby zbadać płodność kobiety, trzeba też zmierzyć poziom innych hormonów (m.in. FSH) w trzecim dniu cyklu oraz między 21. a 24. dniem. I dwu- albo trzykrotnie wykonać USG narządów rodnych. Dopiero to pozwoli lekarzowi ocenić możliwość zajścia w ciążę.

Tekst: Joanna Germak





Przeczytaj również:

Ząb za ząb – czyli nowoczesne protezy

Drętwiejące ręce

Do biegu, gotowe... start!

Dodał(a): Magdalena Milewska , Poniedziałek 05.12.2011 (aktualizacja: 2011-12-05)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×