Sen cenniejszy niż seks?

Na początku XX wieku ludzie spali przeciętnie dziewięć godzin. Dziś nikt nie może sobie pozwolić na taki luksus, a sen stał się towarem bardziej pożądanym niż seks!

Sen cenniejszy niż seks?

Pracujemy do późna, wieczorem robimy zakupy, a przed północą oglądamy jeszcze telewizję albo surfujemy w internecie... Na sen brakuje czasu. Niestety, konsekwencje tego mogą być znacznie poważniejsze, niż dotychczas sądzono. Jak donosi fachowe amerykańskie czasopismo "Sleep", deficyt snu stanowi ważny czynnik w przypadkach zachorowań na cukrzycę, depresje, alergie i wiele innych chorób. Jak zapobiec kłopotom?

Robert Stickgold, badacz snu z Uniwersytetu Harvarda w USA, zachęca, by w ciągu dnia ucinać sobie godzinną poobiednią drzemkę, niekoniecznie we własnym łóżku. W największych miastach Stanów Zjednoczonych miejsce hoteli na godziny, w których uprawiano płatną miłość, zaczynają zajmować przybytki, w których za drobną opłatą można przespać się w przerwie na lunch. Niektóre firmy oferują nawet swoim zaspanym pracownikom drzemkomaty – automaty do spania w biurze.

Przeczytaj również:

Islandzka nagość pod kontrolą

Brak snu zabójcą męskiego libido

Bujaj się



Dodał(a): Ola Rostkowska , Piątek 19.08.2011 (aktualizacja: 2011-08-19)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×