Średniowieczna mniszka radzi, jak być szczęśliwym i fit!

Do księgarń trafiła właśnie książka z zebranymi przez jej autorki poradami dietetycznymi średniowiecznej mniszki - św. Hildegardy z Bingen, które sprawią, że będziesz mieć nie tylko szczupłe i zdrowe ciało, ale i zdrową duszę!

ziola.jpg

„Jak zaszkodziłoby żołądkowi, gdyby wciąż był pełny, tak i dusza poniosłaby szkodę, gdyby ciało nieustannie żyło w rozkoszy” – powiedziała niegdyś święta Hildegarda z Bingen. A już dziś do rąk czytelników trafia książka „Post zdrowotny” inspirowany jej życiem i zaleceniami, który wymyka się współczesnym poradnikom!

Brigitte Pregenzer i Brigitte Schmidle w swojej niewielkiej książce, która niedawno ukazała się na polskim rynku nakładem Wydawnictwa Esprit, zarysowały różne rodzaje postu wg Hildegardy. Popularna średniowieczna mniszka widzi w odpowiednim poszczeniu drogę do oczyszczenia fizycznego, ale także duchowego.

Jej receptury nie są wyszukane, nie wymagają nieludzkich wyrzeczeń. Są raczej połączeniem odpowiedniej, niezwykle sprzyjającej zdrowiu, urozmaiconej diety, ćwiczeń fizycznych i duchowych oraz całkiem przyjemnych rytuałów, których codzienne zastosowanie prowadzi do wyzwolenia się z ciężarów i schorzeń.

Książka zbudowana jest trochę jak strategiczny plan – po skrupulatnie przygotowanej części przygotowującej, następuje opis różnych rodzajów postu, środków towarzyszących i potraw na okres wyrzeczeń. Koniec książki to rozdziały poświęcone kuracjom po odbytym poście i innym istotnym kwestiom. „Post zdrowotny” uzupełniony pięknymi szkicami roślin i olbrzymią ilością ciekawostek medycznych jest z pewnością wyjątkową pozycją, która powinna znaleźć się w każdym domu. 

Brigitte Pregenzer i Brigitte Schmidle,

„Post zdrowotny św. Hildegardy z Bingen. Potrawy i plany dietetyczne”,

Wydawnictwo Esprit

post_okładka.jpg

tekst, zdjęcia: mat. prasowe, Thinkstock 


Dodał(a): Natalia Fijał , Środa 13.07.2016 (aktualizacja: 2016-07-31)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
fiołek
jak próbowałam coś takiego uskutecznić sama w domu to albo czekało mnie kupowanie wielu drogich ziół albo zbieranie (mieszkam na obrzeżach miasta i myśląłam, że to możliwe). I zostałam tak się składa ostrzeżona przez lekarza że może czekać mnie przy dłuższych próbach zatrucie ołowiem!!! Więc ja już wolę swoje tabsy iq green na odchudzanie zamiast tych wydziwiastych książek. Po miesiącu schudłam 5 kilogramów, więc jeszcze dwa i koniec, nadwaga idzie w zapomnienie!
Dodano: 2016-07-14 10:41:56 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×