Stres – zmora współczesności

Słowo stres weszło do kanonu kultury masowej dawno temu i na dobre zadomowiło się w naszym języku. Skarżymy się, że stresuje nas praca, problemy w relacjach z bliskimi, kłopoty finansowe i tak dalej. Powtarzamy to słowo tak często, że właściwie zapomnieliśmy, co ono oznacza i nauczyliśmy się kojarzyć je jednoznacznie negatywnie. Stres to w powszechnym mniemaniu przeciwieństwo spokoju, czyli wartości postawionej wysoko w hierarchii naszych potrzeb. Czy jednak na pewno?

Stres – zmora współczesności

Stres – zmora współczesności


Stres jako pobudzenie


Od strony biologicznej stres jest stanem niespecyficznego pobudzenia wielu narządów ciała, wynikającym z rozdźwięku między wymogami sytuacji (stresory) a możliwościami jednostki. Bezpośrednim efektem stresu jest wydzielanie się hormonów takich jak adrenalina, noradrenalina i kortyzol, które wprowadzają organizm w gotowość do walki lub ucieczki. Jako taki stres jest reakcją jak najbardziej fizjologiczną i pożądaną, jako że uruchamia nasze rezerwy energetyczne i pomaga się zmobilizować w obliczu trudności. Problem zaczyna się wtedy, gdy jest zbyt intensywny lub trwa na tyle długo, że przekracza naszą zdolność do radzenia sobie. W takich sytuacjach przestaje być reakcją przystosowawczą i staje się dodatkowym, potencjalnie wyniszczającym obciążeniem dla ciała i psychiki. Do tej pory poznaliśmy wiele schorzeń (tj. choroba wrzodowa, nadciśnienie tętnicze, astma oskrzelowa, nadczynność tarczycy, cukrzyca, choroba niedokrwienna serca), których występowanie i przebieg wiąże się ściśle z naszymi stanami emocjonalnymi. Nasza wiedza w dziedzinie psychosomatyki jest wciąż w powijakach, ale wiemy dosyć, by rozumieć potrzebę radzenia sobie ze stresem.

Dieta

Bardzo ważna w walce ze stresem jest odpowiednia dieta, bogata w łatwo przyswajalne substancje, których potrzebuje nasz układ nerwowy. Należy w miarę możliwości unikać kawy, alkoholu i produktów, które zawierają rafinowany cukier i tłuszcze nasycone, jako że powodują one gorsze radzenie sobie ze stresem. Warto wprowadzić do diety więcej bananów, buraków i roślin strąkowych, które nie tylko działają antystresowo, ale też regulują pracę układu nerwowego. Bardzo ważne jest regularne picie wysokozmineralizowanej wody takiej jak „Muszynianka”, która zawiera duże ilości magnezu i wapnia – pomagają w przypadku skurczów mięśniowych oraz poprawiają ogólne samopoczucie.

Unikaj nadmiernego stresu!

Można wyróżnić dwie podstawowe strategie radzenia sobie ze stresem. Jedna polega na zmianie okoliczności zewnętrznych, które działają na nas stresująco. Brzmi to z pozoru łatwo, ale w praktyce polega nieraz na dokonywaniu trudnych, nieoczywistych wyborów. Stresująca, chociaż lepiej płatna praca, może się w perspektywie czasu okazać bardzo kosztownym przedsięwzięciem. Ulegając presji społecznej i żyjąc w ciągłym pośpiechu, by dogonić mitologiczny sukces, narażamy się na spustoszenie naszych ciał. Co z tym robić? Planować! W sytuacji stresowej mamy zazwyczaj problem z logicznym myśleniem i rozwiązywaniem problemów „na chłodno”, dlatego rozwiązania trzeba planować zawczasu. Najlepszą strategia jest przemyślenie, co nas najmocniej stresuje i unikanie tych sytuacji jak ognia, choć nie zawsze jest to możliwe.

Zmień podejście

Kolejna strategia polega na działaniu z drugiej strony, czyli zmianie naszego postrzegania i oceny sytuacji stresowej. Badania wykazują, że ponad 80% zdarzeń, których się boimy, nigdy nie następuje, a na kolejne 8% z nich nie mamy wpływu. To powinno dać nam trochę do myślenia. Najskuteczniejszymi sposobami radzenia sobie ze stresem, kiedy ten już wystąpi, jest stosowanie technik relaksacyjnych (ćwiczenia oddechowe, trening fizyczny, wizualizacje powodzenia), pozwalających zredukować obciążenie układu nerwowego oraz przerwać spiralę stresu, agresji i wycieńczenia. Pamiętajcie – stres to zjawisko dynamiczne, które w dużej mierze „fundujemy” sobie na własne życzenie. Im więcej uwagi zaczniemy zwracać na nasze funkcjonowanie, tym lepiej dla naszych ciał i umysłów.


Źródło: Mat. prasowe


Dodał(a): Marietta Przybyłek , Środa 26.06.2013 (aktualizacja: 2013-06-26)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Kika
Depresja dopadła i mnie. Ale poradziłam sobie bez lekarza i , twardych " leków- tylko nervomix control, ziołowy lek na bazie melisy . Nie trzeba było terapii a rozmowa z przyjaciółmi wystarczyła. a tylko nervomix control. Trzeba jednak być uważnym i rozważnym..
Dodano: 2014-12-24 12:16:40 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×