O tłuszczach dobrze i źle

Przez nie tyjemy najłatwiej, więc uchodzą za największego wroga zdrowia i szczupłej sylwetki. Czy jednak powinniśmy wystrzegać się ich jak ognia? Prawda, jak zawsze, leży pośrodku.

O tłuszczach dobrze i źle

Nie ma co kryć, tłuszcz jest najbardziej kalorycznym pożywieniem i jemy go za dużo. Jeden jego gram dostarcza 9 kcal, podczas gdy węglowodany i białka – po 4 kcal. W dodatku nie ma tłuszczów chudszych. Łyżka stołowa masła, oliwy czy smalcu waży ok. 15 g,a dostarcza 160 kcal. Sporo, zważywszy, że 2000 kcal to według dietetyków dzienna norma dla kobiety, która zażywa niewiele ruchu. A łyżka oleju to zaledwie tyle, ile używamy do podlania patelni przed smażeniem lub do skropienia sałatki. Co więcej,  tłuszcz, który dodajemy do potraw, to połowa tego, co zjadamy. Reszta jest ukryta w mięsie, nabiale, słodyczach, ziarnach zbóż. Łatwo zjeść go za dużo, bo potrawy z jego dodatkiem są smaczniejsze (jest nośnikiem smaku i zapachu). 

Wbrew temu, co zaleca-ją diety odchudzające, nie powinnyśmy całkowicie rezygnować z jedzenia tłuszczu. W zależności od wieku i budowy kobiece ciało (gdy nie mamy nadwagi) składa się w 1/4-1/3 właśnie z tkanki tłuszczowej. To ważne źródło energii i niezbędny składnik błon komórkowych. Umożliwia prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, bierze udział w produkcji hormonów, chroni wątrobę i nerki przed uszkodzeniami, a cały organizm – przed zimnem. Bez tłuszczu nie przyswajamy ważnych witamin: A, D, E, K.

Wystarczy lubić trochę mniej

Aby organizm funkcjonował prawidłowo, kalorie pochodzące z tłuszczu powinny stanowić nie więcej niż 25-30 proc. tego, co mamy na talerzu. Zazwyczaj zjadamy ich 2-3 razy tyle. Aby je ograniczyć, wystarczy z grubsza wiedzieć, co w naszym jadłospisie jest najbardziej tłuste, i tego się wystrzegać. Na pewno nie zrobimy sobie krzywdy, jeśli skreślimy sosy ze śmietaną i potrawy smażone na tłuszczu oraz ograniczymy żółte i topione sery. Warto usuwać tłuszczową otoczkę z mięsa i wędlin oraz unikać parówek, pasztetów, kiełbas. Niewinne z pozoru krakersy i kruche ciasteczka też są tłuste. Połowa kalorii których dostarczają, to kalorie z tłuszczu!

Nie tylko ilość jest ważna

Chudsze jedzenie nie do końca rozwiązuje problem. Prawda jest taka, że jednych powinnyśmy unikać, innych z kolei jeść dużo więcej. Mają one bowiem odmienny wpływ na zdrowie. Głównie jemy tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, zawierające dużo nasyconych kwasów tłuszczowych. To one podnoszą poziom cholesterolu we krwi i zwiększają ryzyko chorób układu krążenia. Zdecydowanie zdrowsze (zapobiegają miażdżycy) są te, w których dominują nienasycone kwasy tłuszczowe – jednonienasycone Omega-9 oraz wielonienasycone Omega-3 i Omega-6. Kwasów Omega-9 najwięcej jest w oliwie z oliwek i oleju rzepakowym, Omega-6 przeważają np. w oleju słonecznikowym i sojowym, natomiast Omega-3 – w rybach i oleju lnianym. Fakt, że używamy olejów roślinnych do przyrządzania posiłków, nie jest jeszcze gwarancją zdrowia. Ważne są bowiem proporcje pomiędzy kwasami tłuszczowymi Omega-6 i Omega-3. Powinny one wynosić ok. 4:1.

Dodał(a): Małgosia Herman , Wtorek 08.11.2011 (aktualizacja: 2011-11-08)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (5)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
dariaewaagata
pfu... wartościowa informacja. O czym ja myślę? ;p
Dodano: 2013-02-10 16:58:06 Zgłoś nadużycie
dariaewaagata
25-30%? Wartościowa dieta.
Dodano: 2013-02-10 16:57:50 Zgłoś nadużycie
gosik42
do smażenia używam oleju rzepakowego, a na zimno oleju lnianego, lub oliwy z oliwek!
Dodano: 2012-01-26 21:56:17 Zgłoś nadużycie
drzwi
Ja używam oliwy
Dodano: 2011-12-10 20:47:18 Zgłoś nadużycie
basia4ab
Znakomity artykuł.Ja w mojej kuchni ograniczyłam do minimum tłuszcze zwierzęce,natomiast dużo używam oliwy z oliwek.
Dodano: 2011-11-22 20:26:34 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×