Z rybą za pan brat

Japończycy, Norwegowie i Finowie uznawani są za jednych z najzdrowszych narodów świata. Ich sekret tkwi w diecie bogatej w ryby i owoce morza. Odpowiednio skonstruowane menu zapewnia im nie tylko długowieczność, ale także zdrowie.

Z rybą za pan brat

Ryby to jedno z najlepszych źródeł białka. Co ważne – białko to jest łatwo przyswajane przez organizm. Ponadto, jedząc ryby zaopatrujemy się w potas, fosfor czy magnez. Te o drobnych ościach zawierają wapń, gatunki morskie to z kolei bogate źródło jodu, który uczestniczy w produkcji hormonu tarczycy. Ryby uważane za tłuste dostarczają witaminy A i D.

Warto pamiętać, że ryby i owoce morza mają mniej cholesterolu i tłuszczu niż mięso. Co więcej, rybi tłuszcz zawiera kwasy omega 3, które mają bardzo dobry wpływ na nasz organizm. Korzystnie działają na układ krążenia i uczestniczą w produkcji substancji o działaniach antynowotworowych. Obniżają stężenie tzw. złego cholesterolu we krwi, mają działanie przeciwzapalne oraz antydepresyjne. Zmniejszają ryzyko wystąpienia schorzeń takich jak arytmia serca, miażdżyca czy udar mózgu.

Z rybą za pan bratKwasy omega 3 to także jeden ze składników budulcowych błon komórkowych między innymi układu nerwowego oka. Regularne jedzenie ryb zmniejsza również ryzyko wystąpienia zawału serca czy demencji i korzystnie wpływa na układ nerwowy. Ryby są polecane kobietom w ciąży, ponieważ mają pozytywny wpływ na rozwój mózgu dziecka. Mimo wielu kampanii społecznych Polacy nadal jedzą zbyt mało ryb. Kilka lat temu sytuacja mogła nieco ulec zmianie, gdy supermarkety zostały zalane niebotycznymi wręcz ilościami pangi. Gatunek ten, importowany przede wszystkim z Wietnamu, wyróżniała przede wszystkim atrakcyjna cena, nieprzekraczająca często 10 złotych za kilogram.

Niestety zdaniem ekspertów panga nie będzie mieć na nasz organizm tak pozytywnego wpływu jak inne ryby. Przede wszystkim dlatego, że praktycznie nie zawiera kwasów omega 3. Poza tym, niektóre usytuowane w Wietnamie hodowle znajdują się w okolicach ośrodków przemysłowych, które zanieczyszczają rzeki. Żeby poprawić kondycję ryb podaje się im na przykład antybiotyki. Dlatego zastanów się zanim w sklepie zdecydujesz się na atrakcyjną cenowo pangę.

Patrz rybie prosto w oczy

Staraj się kupować ryby od sprawdzonych sprzedawców. Zanim dokonasz wyboru powąchaj ją. Zapach świeżej i dobrze przechowywanej ryby jest bardzo delikatny. Istotnym elementem są oczy – to one powinny być również wyznacznikiem świeżości. Unikaj sztuk, których oczy są już lekko mętne. Wybieraj te, których oczy są szkliste i błyszczące.

Ryby powinny być przechowywane w chłodniach. Mogą być też ułożone na skruszonym lodzie. Jeśli decydujesz się na zakup filetów, upewnij się czy nie mają one brązowych zabarwień na obrzeżach.  Świeże ryby, w przeciwieństwie do wędzonych, nie powinny być przechowywane zbyt długo w lodówce. Warto mieć w kuchni specjalny pojemnik z wieczkiem, w którym będziesz mogła trzymać mięso ryb. Przy okazji – pozostałe produkty z lodówki nie "złapią" przykrego zapachu.

Ponieważ patroszenie ryb wymaga wprawy i czasu, lepiej wybierać filety. Bardzo często ryby sprzedawane w całości takie jak np. pstrąg są już pozbawione wnętrzności, a po przyjściu do domu wystarczy je umyć. Lepiej jednak upewnić się co do tego przed dokonaniem zakupu.

Unikaj ryb w formie dań gotowych, dostępnych w dziale z mrożonkami. Przede wszystkim dlatego, że otacza je dosyć kaloryczna panierka. Jeśli jesteś na diecie najlepiej byłoby gdybyś sięgała po ryby chude takie jak dorsz, morszczuk czy szczupak. Wigilijny karp czy coraz popularniejsza płotka zawierają trochę więcej tłuszczu niż poprzednicy. Do kategorii tzw. ryb tłustych zalicza się makrelę, łososia, halibuta, szprotki sardynki czy śledzie.

Przyrządzenie ryb wcale nie jest trudne. Smażenie oczywiście zostawiamy jako ostateczność. Coraz popularniejsze staje się gotowanie ryb na parze. Specjalne naczynie można kupić np. w sklepach z żywnością z Azji (Azjaci, a szczególnie Japończycy słyną z zamiłowania do wszystkich owoców morza). Wystarczy umieścić je nad garnkiem z gotującą się wodą, a w środku umieścić przyprawionego rybnego fileta. Równie mało skomplikowane jest pieczenie. Pamiętaj jednak, żeby nie nastawić zbyt wysokiej temperatury. Lepiej, gdy ryba piecze się dłużej, ale w niższej temperaturze.     

W każdym supermarkecie znajdziesz paletę przypraw dedykowaną tylko i wyłącznie rybom. Nie bój się jednak eksperymentów. Przepyszną i lekkostrawną zupę rybną można przygotować mając do dyspozycji włoszczyznę, koncentrat pomidorowy, zioła prowansalskie oraz na przykład dorsza.

Tekst: Ela Kowalska
Źródło: MilionKobiet.pl

Przeczytaj również:

Apetyt na zboże 

O tłuszczach dobrze i źle 






Dodał(a): Magdalena Milewska , Środa 30.11.2011 (aktualizacja: 2011-11-29)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
dariaewaagata
Moje ulubione to mintaj i panga.
Dorsz jest chudy? Muszę zaopatrzyć w niego zamrażalnik ;p
Dodano: 2013-02-10 16:57:01 Zgłoś nadużycie
drzwi
Uwielbiam pstrąga, ma pyszny smak a w dodatku jest zdrowy
Dodano: 2011-12-10 19:42:08 Zgłoś nadużycie
basia4ab
Bardzo lubi ryby, pod każdą postacią.Robię rybę w jarzynach,na parze,w panierce.Czeto kupuję matiasy i robię sałatki wszelakiego rodzaju.Makrelę bardzo lubię, z której robię pasty rybne. Oprócz walorów smakowe, ryby są bardzo zdrowe i trzeba je jeść.Może trochę są za drogie,bo na pewno można by jeść je częściej.
Dodano: 2011-12-01 17:53:29 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×