Złap oddech

Masz zadyszkę, jesteś osłabiona, tłumaczysz sobie, że to ze stresu, z niewyspania… Lepiej jednak upewnij się, czy to nie pierwsze objawy przewlekłej choroby.

oddychanie zimą

Jeśli brakuje ci tchu po podbiegnięciu do autobusu czy po wdrapaniu się na trzecie piętro, to na ogół znak, że jesteś w kiepskiej kondycji fizycznej i dopadła cię zadyszka wysiłkowa. By wrócić do formy, powinnaś więcej się ruszać, zdrowiej odżywiać i zrzucić ewentualną nadwagę. Jeśli natomiast duszności pojawiają się nagle, bez powodu, lub po wysiłku, który do niedawna nie sprawiał ci problemów z oddychaniem, nie zwlekaj z umówieniem się na wizytę u lekarza. Zadyszka, kaszel, osłabienie mogą bowiem świadczyć o już istniejącej lub dopiero rozwijającej się chorobie układu oddechowego, którą wyzwolił jakiś czynnik zewnętrzny.

Oskrzela zbyt wrażliwe

Nagłe ataki duszności, napad kaszlu i świszczący oddech to częste objawy astmy oskrzelowej spowodowanej alergią. Astma ma kilka postaci: alergiczną (ujawnia się w dzieciństwie i przed 30. rokiem życia) i niealergiczną (zaczynamy chorować po trzydziestce). Oba rodzaje astmy mogą dawać objawy o różnym nasileniu. Czasami jest to nagły napad duszności i kaszlu, podczas którego nie można zaczerpnąć oddechu (astma przerywana napadowa), innym razem duszność towarzyszy nam stale, ale w małym nasileniu, pozwalającym jakoś funkcjonować (astma przewlekła lekka). W obu przypadkach duszność powstaje w wyniku skurczu oskrzeli w reakcji na jakiś alergen – kurz, sierść, pyłki. Może nasilać się w nocy, gdyż między drugą a piątą rano w organizmie jest najmniej adrenaliny, która rozszerza oskrzela i ułatwia oddychanie. Skurczowi oskrzeli towarzyszy przewlekły stan zapalny dolnych dróg oddechowych. Powoduje on nadwrażliwość oskrzeli, która prowadzi do ataków kaszlu, np. po wysiłku czy wyjściu na zimne powietrze.

Astma przerywana może nie dawać żadnych objawów i zacząć się nagle. Wtedy chory się dusi. Najczęściej duszność przechodzi sama, ale czasami potrzebne są szybka pomoc i podanie leków – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Andrzej M. Fal, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych i Alergologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie. Przewlekła postać astmy utrudnia oddychanie, ale nie na tyle, by zmusić chorego do szukania pomocy. Dlatego niektórzy późno trafiają do lekarza.

– Kiedyś zgłosiła się do mnie młoda dziewczyna, która żyła z astmą kilka lat, myśląc, że po prostu ma słabą kondycję. Nie uprawiała sportu, więc nie przeszkadzało jej, że nie oddycha pełną piersią. Po kilku tygodniach terapii powiedziała, że nie miała pojęcia, iż można się tak fantastycznie czuć – opowiada Andrzej Fal. Astma jest uwarunkowana interakcją czynników genetycznych (dziedzicznych) i środowiskowych (zanieczyszczenie powietrza, przesadna sterylność otoczenia, alergeny itp.). – Może się zdarzyć, że osoba z predyspozycją genetyczną nie zachoruje na astmę dzięki stylowi życia i miejscu, w którym żyje, i odwrotnie – brak czynników dziedzicznych nie gwarantuje, że astma nie rozwinie się przy bardzo niekorzystnym wpływie środowiska – wyjaśnia Andrzej Fal.

Często na alergię i astmę alergiczną zapadają ludzie, którzy byli wychowywani w zbyt higienicznych warunkach. Dorastanie wśród zarazków "trenuje" nasz układ odpornościowy tak, by rozpoznawał naturalnych wrogów. Jeśli od małego jesteśmy chronieni, później układ immunologiczny błędnie potraktuje niegroźne pyłki lub drobiny kurzu jako prawdziwych wrogów i wyśle na spotkanie z nimi swoje najcięższe wojska. – Dlatego nic się nie stanie, jeśli dziecko poliże kamyczek czy złapie infekcję w przedszkolu. To naturalny proces kształtowania odporności –tłumaczy Andrzej Fal.

Oskrzela mogą reagować nadwrażliwością nie tylko na alergeny. Astma niealergiczna ma takie same objawy jak astma alergiczna. Nie wyzwala jej jednak alergen, tylko inne czynniki: zimne powietrze, dym tytoniowy, zanieczyszczenia chemiczne, intensywne zapachy. Często choroba ujawnia się po wirusowym lub bakteryjnym zakażeniu dróg oddechowych. Początkowo ma charakter napadowy. Czasami jej atak następuje po dużym wysiłku fizycznym (dotyczy to głównie sportowców) lub zażyciu niesteroidowych leków przeciwzapalnych czy kwasu acetylosalicylowego. Zatem jeśli po przebytym zapaleniu oskrzeli, wzięciu aspiryny czy przebiegnięciu maratonu będziesz mieć duszność i kaszel, zgłoś się do alergologa lub pulmunologa.

Astma to nie wyrok, można ją skutecznie leczyć. Najlepiej sprawdza się terapia kombinowana: steryd wziewny, który zmniejsza stan zapalny, i środek rozkurczający oskrzela (jest kilka rodzajów: betamimetyki, teofilina i antycholinergiki). Preparaty mogą być podawane oddzielnie lub jako jeden lek w aerozolu. Ponieważ sterydy wziewne są skuteczne tylko przy długotrwałym przyjmowaniu, przerwanie terapii kończy się ponownym atakiem choroby. – Niestety, wśród ludzi panuje sterydofobia. Preparaty te wielu osobom kojarzą się z tyciem i groźnymi efektami ubocznymi. Tak może było 20 lat temu przy leczeniu doustnym – mówi Andrzej Fal. – Obecnie sterydy wziewne są bezpieczne i nie powodują istotnych powikłań, bo trafiają dokładnie tam, gdzie powinny – do układu oddechowego, i działają przede wszystkim miejscowo. Podstawą kontroli astmy jest oczywiście prawidłowe rozpoznanie i dobrze dobrane, stosowane zgodnie z zaleceniami leki. Równie istotne jest nieprzerywanie terapii samemu, gdy tylko poczujemy się lepiej.

Przewlekła duszność

Kłopoty z oddychaniem możemy zafundować sobie sami – paląc papierosy i lekceważąc infekcje. Często próbujemy przechodzić przeziębienie, nie przejmując się objawami. Lekka duszność, pokasływanie i stany podgorączkowe powinny nas zaniepokoić, gdy trwają ponad 2-3 tygodnie. Mogą bowiem świadczyć o zapaleniu oskrzeli. Jeżeli łapiesz zadyszkę i kaszlesz przez trzy miesiące w roku (najczęściej jesienią lub zimą, kiedy łatwiej o infekcję), najprawdopodobniej masz przewlekły stan zapalny oskrzeli. Chore oskrzela nie są w stanie skutecznie usuwać zalegającej wydzieliny, co kończy się dusznością i może doprowadzić do nieodwracalnych zmian – rozrostu gruczołów śluzowych oraz zanikania komórek nabłonkowych i rzęsek w oskrzelach.

W 90 proc. przypadków schorzenie dopada osoby palące. Skutkiem nałogowego palenia bywa również rozedma płuc. Objawia się dusznością zarówno podczas wysiłku, jak i w spoczynku, kaszlem, a także spadkiem wagi i osłabieniem mięśni. Chory ma problem z wydychaniem powietrza. Sprawia mu ono trudność, bo uszkodzone np. przez dym tytoniowy pęcherzyki płucne pękają, powiększają się, a płuca się rozdymają.


Dodał(a): Katarzyna Szuwara , Wtorek 21.02.2012 (aktualizacja: 2012-02-20)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.

Zobacz również

×