Co ci leży na wątrobie

Choć słynie ze swoich niezwykłych zdolności do regeneracji, lepiej jej nie nadwerężaj. Alkohol, wirusy i nadprogramowe kilogramy to najwięksi wrogowie twojej wątroby. Unikaj ich, jeśli w przyszłości nie chcesz mieć kłopotów.

Co ci leży na wątrobie

Na pewno wiele razy słyszałaś, że wątroba może powiększać się jak miech kowalski i dzieje się tak najczęściej po zbyt obfitym albo tłustym posiłku. Wtedy boli, powoduje wzdęcia, niektórzy twierdzą nawet, że "się puszy". Wszystkie te potoczne opinie są nieprawdziwe. Jeśli po posiłku czujesz ból pod prawym żebrem, prawdopodobnie jest on pochodzenia jelitowego. Może też być związany z pęcherzykiem żółciowym.

Wątroba nie ma z tym nic wspólnego i mieć nie może, bo na dobrą sprawę nie uczestniczy w trawieniu. Znajduje się raczej z boku przewodu pokarmowego (w górnej prawej części jamy brzusznej). Jest twoim wewnętrznym laboratorium, które odpowiada za setki procesów chemicznych związanych z oczyszczaniem organizmu ze szkodliwych substancji. Produkuje się tu również wiele potrzebnych ci substancji białkowych i przeciwciał odpornościowych. Nie odbywają się jednak żadne procesy fermentacyjne, które mogłyby powodować wzdęcia!

Wątroba nie boli, bo jest nieunerwiona. Nie może się też nagle powiększyć i na powrót zmniejszyć. Zdarzają się sytuacje, gdy dochodzi do jej powiększenia (ale potem się nie zmniejsza!), nie ma to jednak nic wspólnego ze zbyt tłustą kolacją, wiąże się natomiast z poważnymi chorobami. Wówczas narząd naciska na otaczającą go torebkę wątrobową i powoduje dolegliwości. Najbardziej szkodzą wątrobie pewne wirusy, alkohol i nadprogramowe kilogramy. Spowodowane przez nie choroby zazwyczaj (ale nie zawsze) rozwijają się bezobjawowo i mogą dać o sobie znać dopiero w zaawansowanym stadium.

PRZECZYTAJ, CO MOŻE ZASZKODZIĆ TWOJEJ WĄTROBIE


Pod specjalnym nadzorem


Jeśli chcesz uniknąć kłopotów z wątrobą, musisz regularnie ją kontrolować. Hepatolodzy (specjaliści od leczenia wątroby) uważają, że każdy zdrowy człowiek powinien raz w roku zrobić próby wątrobowe. To proste badanie laboratoryjne krwi, które sprawdza poziom enzymów zawartych w komórkach wątroby. Test jest bardzo czuły. Jeżeli okaże się, że twoje wyniki mieszczą się w normie, można z ogromnym prawdopodobieństwem stwierdzić, że wątroba jest zdrowa. Jeśli wartości są podwyższone, trzeba jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Istnieje bowiem ryzyko, że cierpisz na jedną z poważnych chorób. Najczęściej są to: wirusowe zapalenie wątroby, alkoholowa choroba wątroby lub niealkoholowe stłuszczenie wątroby. Te trzy schorzenia stanowią ponad 90 proc. wszystkich przypadłości wątroby.

JAKI WPŁYW MA CHOLESTEROL NA TWOJĄ WĄTROBĘ?


Alfabet "żółtych" wirusów


Naukowcy zidentyfikowali już kilka typów wirusów, które mogą spowodować zapalenie wątroby. Najczęściej występujące to:


Wirus typu A (HAV) Wywołuje wirusowe zapalenie wątroby typu A, czyli żółtaczkę pokarmową. Na szczęście po wyleczeniu choroby narząd zazwyczaj się regeneruje. Powikłania występują bardzo rzadko. Wirusem możesz się zarazić, jedząc skażoną żywność lub pijąc zakażoną wodę. Infekcja daje typowe objawy: ciemne zabarwienie moczu i zażółcenie skóry. Wirus jest dość powszechny w Polsce, warto więc się przeciw niemu szczepić.

Co ci leży na wątrobie
■ Wirus typu B (HBV) Możesz zarazić się nim poprzez kontakt z zakażoną krwią – w czasie zabiegów medycznych, stomatologicznych i kosmetycznych. Jeśli więc do tej pory się nie szczepiłaś, powinnaś koniecznie to zrobić. Zwłaszcza jeśli wybierasz się w daleką egzotyczną podróż do Azji czy Afryki. Tam rozpowszechnienie wirusa jest wielokrotnie większe niż w Polsce. Może się przecież zdarzyć, że w czasie urlopu będziesz musiała skorzystać z pomocy medycznej – a wtedy ryzyko zakażenia jest bardzo duże. Wirusowe zapalenie wątroby typu B może objawiać się zażółceniem skóry, ale może też dawać mało charakterystyczne objawy, takie jak: zmęczenie, bóle stawów, brak apetytu. Może wreszcie przebiegać zupełnie bezobjawowo. W większości wypadków organizm sam zwalcza wirusa. Rzadko, ale zdarza się również tak, że zapalenie przechodzi w stan przewlekły, a wtedy jest ryzyko poważnego uszkodzenia wątroby.


Wirus typu C (HCV) Do zakażenia dochodzi przez krew i kontakty seksualne. Wielu nosicieli wirusa złapało go, zażywając narkotyki dożylnie. Inni – korzystając z usług studiów tatuażu. Zazwyczaj infekcja rozwija się bezobjawowo. Czasem organizmowi udaje się pokonać wirusa w ciągu pierwszych kilku miesięcy od zakażenia. Po tym czasie prawdopodobieństwo samowyleczenia jest już niewielkie. Wtedy potrzebna jest pomoc specjalisty, który zdecyduje, co robić, by nie doszło do nieodwracalnego uszkodzenia wątroby. Jeśli przypuszczasz, że mogłaś zarazić się wirusem C – miałaś przetaczaną krew, przeszłaś operację, robiłaś tatuaż, miałaś wielu partnerów seksualnych – zrób na wszelki wypadek badania krwi na HCV. Na wirusa typu C nie ma niestety szczepionki.


■ Wirus typu E (HEV) Szerzy się tymi samymi drogami, co wirus typu A, ale nie wymyślono jeszcze na niego szczepionki. W Polsce jest niezmiernie rzadki. Natomiast bardzo często występuje w Indiach – możesz więc przywieźć go z wakacji. Warto przy tym pamiętać, że infekcja HEV ma dramatyczny przebieg u kobiet w ciąży. Jeśli spodziewasz się dziecka, w żadnym wypadku nie wybieraj się w egzotyczną podróż do Indii.


O jeden kieliszek za daleko       


Największym wrogiem wątroby jest alkohol. Powoduje on stłuszczenie, czyli nadmierne odkładanie się złogów tłuszczu w komórkach wątroby. Jeśli zbyt gorliwie stosujesz się do rad niektórych kardiologów i wypijasz codziennie kilka kieliszków wina do obiadu, poważnie ryzykujesz. Dla wątroby nie ma nic gorszego niż stałe podtruwanie. Lepiej zniesie ona większe dawki alkoholu, ale wypijane sporadycznie (dwa razy w miesiącu). Picie nawet małych ilości, lecz codziennie lub prawie codzienne, to prosta droga do alkoholowej stłuszczeniowej choroby wątroby. Na początku rozwija się ona bezobjawowo, potem mogą pojawić się zmęczenie, nudności i wymioty, brak apetytu, a w końcu ból pod prawym łukiem żebrowym. Stłuszczenie prowadzi do poważnych uszkodzeń wątroby. W bardzo zaawansowanym stadium może skończyć się nawet marskością, czyli zwłóknieniem komórek narządu.

Pamiętaj zatem, że nie ma bezpiecznej dla wątroby dziennej dawki alkoholu. I nie ma znaczenia, czy sięgasz po czerwone wino, piwo, czy mocniejsze trunki. Dla żołądka i nerek różnica jest, a dla wątroby nie. Wiele osób, u których diagnozuje się alkoholową stłuszczeniową chorobę wątroby (a nie brakuje wśród nich kobiet), jest niezmiernie zaskoczonych: "Jak to? Ja? Przecież nie jestem uzależniony/a". Przekonanie, że wyłącznie alkoholicy mają problemy z wątrobą, to mit. Można być uzależnionym i nie zachorować. Można też zachorować i uzależnionym nie być – przekonują hepatolodzy. Lekarze podkreślają również, że alkoholowa choroba stłuszczeniowa nierzadko u kobiet ma cięższy przebieg niż u mężczyzn (patrz: ramka "Wątroba – słaby punkt kobiety"). Żeby uniknąć kłopotów, najlepiej więc pij alkohol tylko okazjonalnie i w małych dawkach.

Co ci leży na wątrobie
Dodatkowe kilogramy


Do stłuszczenia wątroby dochodzi nie tylko pod wpływem alkoholu, lecz także z powodu nadmiaru kalorii, których dostarczasz sobie na co dzień. Mechanizm jest prosty: nadwyżka tłuszczu, który odkłada się w organizmie, gromadzi się również w wątrobie i tam wyrządza szkody. W takim wypadku hepatolodzy mówią o niealkoholowej stłuszczeniowej chorobie wątroby. Podobnie jak choroba alkoholowa może ona przez długi czas przebiegać bezobjawowo lub dawać o sobie znać zmęczeniem, osłabieniem i złym samopoczuciem. Jedynym sposobem, w jaki możesz zmniejszyć ryzyko pojawienia się kłopotów, jest stosowanie zdrowej i zbilansowanej diety, w której dzienna dawka kalorii nie przekracza 1800. To dokładnie tyle, ile potrzebuje kobieta średniej budowy ciała wykonująca pracę biurową.


Zmutowane geny       


Niezbyt często, ale zdarza się, że wątroba poważnie choruje, mimo że nie pijesz alkoholu, nie masz nadwagi i nie zaraziłaś się żadnym z wymienionych wcześniej wirusów. Schorzenie, o którym tu mowa, to pierwotna marskość żółciowa (PMŻ). Dotyczy ona przede wszystkim kobiet (9 na 10 przypadków) i często występuje rodzinnie. Lekarze nie mają więc wątpliwości, że jej pojawienie się związane jest z mutacją genetyczną przenoszoną z pokolenia na pokolenie. Choroba ta ma charakter autoimmunologiczny, to znaczy, że z niewyjaśnionych przyczyn system odpornościowy zaczyna produkować przeciwciała, które niszczą komórki dróg żółciowych. U blisko 60 proc. kobiet PMŻ przebiega bezobjawowo. U pozostałych najczęściej występuje przewlekłe zmęczenie, które nasila się po wytężonym wysiłku fizycznym i nie przechodzi nawet po odpoczynku. Może też pojawić się świąd skóry, a z czasem jej brunatne zabarwienie. Pierwotną marskość trudno się leczy i może ona doprowadzić do bardzo poważnego uszkodzenia wątroby. Jeśli zatem twoja mama, babcia lub ciotka umarła na PMŻ, koniecznie powiedz o tym swojemu lekarzowi. Zaszczep się też przeciw HAV i HBV. Są szczepionki skojarzone– jeden preparat uodparnia równocześnie na dwa typy wirusa. Unikaj alkoholu i dbaj o właściwą wagę.


Regeneracja i terapia


Wątroba ma niesłychaną zdolność do regeneracji. Barwnie opisali ją starożytni w micie o Prometeuszu. Antycznemu herosowi wydziobana przez sępa wątroba odrastała w ciągu doby. U zwykłego śmiertelnika na regenerację potrzeba znacznie więcej czasu, ale dochodzi do niej nawet wtedy, gdy uszkodzone zostało blisko 50 proc. narządu. Udowodniono zresztą, że człowiek może żyć i funkcjonować z wątrobą "pomniejszoną" o połowę. Dzięki tym właściwościom wątroba potrafi wyzdrowieć, nawet jeśli została już zniszczona w znacznym stopniu. A zatem kiedy lekarz zdiagnozuje u ciebie jedną z poważnych chorób, o których wcześniej była mowa, staraj się nie układać najczarniejszych scenariuszy. Czasem wystarczy po prostu odstawić alkohol albo radykalnie zmienić dietę i schudnąć, by wątroba się zregenerowała. A jeśli nawet okaże się, że zniszczenie wątroby jest nieodwracalne, może pomóc przeszczep. Wyniki takich zabiegów robionych w Polsce są bardzo dobre. Wcale nie odbiegają od rezultatów osiąganych w innych krajach europejskich i w Stanach Zjednoczonych.

Tekst: Iwona Kołakowska
konsultacja: dr n. med. Andrzej Gietka, ordynator Oddziału Chorób Wewnętrznych i Hepatologii Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie


Jak leczy się wątrobę?


W aptece łatwo odnieść wrażenie, że leków na wątrobę jest całe mnóstwo. To leki tzw. hepatoprotekcyjne, czyli rzekomo oszczędzające wątrobę. Moim zdaniem większość z nich jest kompletnie bezwartościowa i nie ma wpływu na pracę wątroby. Niektóre z nich łagodzą wzdęcia i poprawiają trawienie. Chory odczuwa ulgę, ale ma ona związek z usprawnieniem pracy jelit, a nie wątroby! Jakie zatem środki stosuje się na choroby wątroby? Na każdą – inne. Nie leczymy bowiem objawu, jakim jest uszkodzenie wątroby, tylko przyczynę, która objaw spowodowała. Jeśli przyczyną jest wirus, dajemy leki przeciwwirusowe. Jeżeli alkohol – odstawiamy go. Jeśli choroba ma charakter autoimmunologiczny (tzn. wątrobę niszczą komórki naszego układu odpornościowego), stosujemy środki obniżające odporność.


W jakich sytuacjach wykonuje się przeszczepy narządu?


Przeszczepy ratują życie osobom, u których wątroba staje się niewydolna. A może być niewydolna z powodu marskości (uległa zniszczeniu w przebiegu trwających przewlekle chorób) albo wskutek ostrego uszkodzenia, np. polekowego. Jeśli widzimy, że wątroba się nie regeneruje, zalecamy przeszczep. W tej chwili nie ma już dużych ograniczeń wiekowych. Czasem decydujemy się na zabiegi u 60-65-latków.

Co ci leży na wątrobie

Ekspert Olivii
dr n. med. Andrzej Gietka
hepatolog



Dodał(a): Redakcja , Poniedziałek 10.01.2011 (aktualizacja: 2011-11-28)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (3)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Tatunia33
Jak czytam jakie są objawy problemów z wątrobą http://www.essentiale.pl/kwestionariusz-dotyczacy-objawow-ze-strony-watroby.htm to jestem zła na siebie że wcześniej się nie zorientowałam :-/
Dodano: 2014-07-06 23:20:13 Zgłoś nadużycie
Imati
Przede wszystkim zgadzam się, że leczenie wątroby należy rozpocząć od eliminacji przyczyn jej uszkodzenia. Inaczej bowiem wszelka terapia nie będzie miała właściwego skutku. Uważam jednak, że istnieją preparaty istotnie wspomagające wątrobę w jej pracy i regeneracji. Chodzi głównie o pomoc w autoregulacji organizmu. Na http://regeneracja-watroby.blogspot.com jest to bardzo mądrze ujęte.
Dodano: 2012-07-04 13:29:26 Zgłoś nadużycie
alexa
Dwa lata temu przeszłam chorobę wątroby - po operacji wyrostka robaczkowego, pojawiły się ropnie w wątrobie. Teraz jest już ok, ale prawie codziennie czuję ból w okolicy wątroby. Czy poza usg powinnam wykonać jakieś badania?
Dodano: 2011-08-30 22:55:08 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×
  • Dlaczego warto chodzić boso?

    Dlaczego warto chodzić boso?

    Ta wiadomość wyrwie cię z butów! Poznaj sprawdzony środek leczniczy w przypadku słabego krążenia, rozdrażnienia czy zaparć. czytaj więcej

  • Uważaj na wątrobę

    Uważaj na wątrobę

    Na myśl o świętach już boisz się kłopotów z wątrobą i robisz zapas różnego rodzaju tabletek? Zapoznaj się z naszymi poradami, jak o nią zadbać w święta i nie tylko. czytaj więcej