Wodospad w gardle

Zwykły katar, towarzyszący infekcji, zatyka nam nos mniej więcej na tydzień. Wpuszczamy krople i czekamy, aż przejdzie. Ale co robić, gdy katar męczy nas 3-4 miesiące, ciągle czujemy, że coś spływa nam po gardle, i mamy ochotę odkasływać?

medycyna naturalna

Prawie cztery lata próbowałam znaleźć przyczynę przykrej i nawracającej dolegliwości: spływania wydzieliny przypominającej katar po tylnej ścianie gardła oraz związanego z tym pokasływania, odchrząkiwania i uczucia, że coś non stop zalega mi w gardle. Odwiedziłam kilku lekarzy – internistę, laryngologa, gastrologa, alergologa. Po kolei wykluczali rozmaite schorzenia, leczyli objawy, ale żadnemu nie udało się odnaleźć i zlikwidować przyczyny. Jeden z nich zasugerował wizytę u psychologa, mówiąc, że czasem dolegliwości fizyczne powstają na tle nerwowym. W trakcie poszukiwań (informacji i specjalistów) zorientowałam się, że ta męcząca dolegliwość przytrafia się też moim znajomym. I znajomym znajomych. Postanowiłam wziąć temat pod lupę.

Co to jest i skąd się bierze?

Przewlekłe ściekanie wydzieliny po tylnej ścianie gardła doczekało się fachowej angielskiej nazwy: Post Nasal Drip Syndrom (PNDS) i zostało uznane przez naukowców za objaw towarzyszący jednej z wielu chorób górnych dróg oddechowych. Ale może też być dolegliwością samą w sobie, którą leczy się mimo braku innych symptomów. – Przyczyn tej dolegliwości może być wiele: choroby zatok i wady w ich budowie, alergie, zakażenia, przewlekłe infekcje górnych dróg oddechowych, nadwrażliwość błony śluzowej na czynniki zewnętrzne, nadreaktywność oskrzeli oraz refluks przełykowo-żołądkowy – tłumaczy dr n. med. Piotr Dąbrowiecki, specjalista chorób wewnętrznych i alergolog z Centralnego Szpitala Klinicznego MON w Warszawie. – Każdym przypadkiem należy się zająć indywidualnie, a zacząć trzeba od dokładnego wywiadu z pacjentem i prześwietlenia klatki piersiowej, by wykluczyć nowotwór płuc, szczególnie jeśli spływaniu towarzyszy przewlekły kaszel.

Krzywy nos, zatkane zatoki

Większość osób z PNDS na początku trafia do laryngologa. Jeśli syndromowi towarzyszą bóle głowy i/lub zatkany nos, najprawdopodobniej przyczyną są wady budowy: krzywa przegroda, zwężone lub zatkane ujścia zatok, ewentualnie przerost małżowin (błony śluzowej wyściełającej górną część nosa), polipy lub brodawczaki. To wszystko przeszkadza w oddychaniu i uniemożliwia prawidłową wentylację zatok.– Gdy nie ma wymiany powietrza, w wilgotnych i ciepłych zatokach zaczynają się namnażać bakterie beztlenowe. Błona śluzowa, broniąc się przed atakiem drobnoustrojów, produkuje więcej wydzieliny, a ta ścieka po gardle. Z czasem przechodzi to w stan przewlekły – mówi dr n. med. Michał Michalik, specjalista otolaryngologii, chirurgii głowy i szyi, szef Centrum Medycznego MML w Warszawie. – W takiej sytuacji należy chirurgicznie usunąć przyczynę niedrożności. Najlepiej mało inwazyjnym zabiegiem laparoskopowym. Lekarz po obejrzeniu wnętrza nosa i ujścia zatok oraz wykonaniu badań – tomografii komputerowej zatok i, w razie potrzeby, rynomanometrii (test na drożność nosa) – zaleci odpowiednią terapię.

Balonikowanie poszerza ujścia zatok, koblacja, ablacja czy radioablacja na stałe obkurczają błonę śluzową, zmniejszając powierzchnię produkujących wydzielinę małżowin. Bardziej inwazyjne zabiegi, np. prostowanie krzywej przegrody, wycięcie torbieli czy polipa, przeprowadza się endoskopowo, czyli wprowadzając przyrządy chirurgiczne przez naturalne lub nacięte małe otwory w ciele. Po tradycyjnych operacjach często zostają siniaki, skrzepy w nosie, a powrót do zdrowia trwa dłużej niż po zabiegach endoskopowych, dlatego warto zorientować się, jak będzie przebiegało leczenie i jak długo potrwa rekonwalescencja. Niektóre nowoczesne zabiegi laryngologiczne przeprowadza się tylko w prywatnych klinikach i kosztują one od kilkuset złotych do kilku tysięcy (ewentualnie są dostępne w ramach dodatkowego ubezpieczenia zdrowotnego). Coraz częściej jednak kliniki te mają podpisane kontrakty z NFZ. Warto to sprawdzić przed podjęciem decyzji o operacji.– Nie należy zwlekać. Przedłużająca się niedrożność górnych dróg oddechowych kończy się nawracającymi infekcjami bakteryjnymi, np. zespołem zatokowo-oskrzelowym, kiedy to spływająca wydzielina nadkaża się bakteryjnie, dostaje się do oskrzeli i w efekcie mamy duet: zapalenie oskrzeli i zatok – ostrzega Michał Michalik. – Ostry stan zapalny zatok należy wyleczyć antybiotykami. W przypadku stanu przewlekłego trzeba usunąć przyczynę, zamiast łagodzić objawy, łykając leki i stosując obkurczające krople do nosa.

Winne alergeny

Inną przyczyną przewlekłego ściekania może być alergia wziewna, powodująca m.in. katar sienny. Błony śluzowe reagują na alergen (np. pyłki roślin) nadprodukcją wydzieliny, która ścieka po gardle, zatyka nos albo wywołuje zapalenie zatok.– Przewlekły nieżyt alergiczny błony śluzowej zmniejsza się po wziewnych lekach steroidowych (połączonych z doustnymi antyhistaminowymi). Oczywiście, nie należy ich stosować bez przerwy, tylko w stanach zaostrzenia choroby – tłumaczy Piotr Dąbrowiecki. Najlepiej jest wykonać badania na alergię i się odczulić. Jednak czasami i testy skórne, i te z krwi nic nie wykazują, a rodzaj wydzieliny (przezroczysta i wodnista) sugeruje alergię.– Należy wtedy zrobić cytologię błony śluzowej nosa. Być może mamy eozynofilowe zapalenie błony śluzowej i organizm reaguje alergicznie na czynnik, który wcale nie jest alergenem (nie ma testów, które by go wykryły) – tłumaczy Piotr Dąbrowiecki. Najtrudniej znaleźć i wyeliminować przyczynę PNDS, jeśli jest on skutkiem kombinacji schorzeń zatok i alergii, a do tego dojdą nadwrażliwość dróg oddechowych na temperaturę, suche powietrze, ostre przyprawy czy środki chemiczne. Wówczas należy przygotować się (tak jak w moim przypadku) na długie tropienie sprawców.

Problem gastryczny

Pamiętam, jaka byłam zdziwiona, kiedy laryngolog po kilku wizytach wysłał mnie na konsultację do gastrologa. Nie wiedziałam, że uczucie spływania wydzieliny w gardle może zostać wywołane również przez refluks. Tym bardziej że wcale nie miałam zgagi. – Zarzucanie treści żołądkowej do przełyku podrażnia błonę śluzową. Powstaje obrzęk w gardle, który jest odbierany przez chorych jak zaleganie wydzieliny – wyjaśnia Piotr Dąbrowiecki. – Czasami treść jest zasadowa, a nie kwaśna, i nie powoduje zgagi. Niektórzy lekarze posługują się pewnym schematem, który wskazuje im, w którą stronę powinna iść dalsza diagnostyka.– Jeśli pacjent czuje, że wydzielina ścieka mu po tylnej ścianie gardła nieustannie, i odkasłuje ją również w nocy, podejrzewamy u niego alergię. A jeżeli rano, tuż po wstaniu z łóżka, dostaje ataku kaszlu – chorobę zatok. Kiedy zaś przykre objawy nasilają się zawsze wtedy, gdy przyjmuje pozycję poziomą – kładzie się spać, odpoczywa na kanapie – najprawdopodobniej ma refluks – tłumaczy Piotr Dąbrowiecki.

Tekst: Joanna Germak

Przeczytaj również:

Dziąsła w złym stanie

Co ci leży kamieniem

 

Sonda

naturalne lekarstwa

Jakimi domowymi sposobami leczysz przeziębienie?

Głosów: 430




Dodał(a): Katarzyna Szuwara , Poniedziałek 16.01.2012 (aktualizacja: 2012-01-17)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Qarola
Obecnie jestem przeziebiona i czuje dokładnie to samo:)
Dodano: 2012-01-17 10:34:23 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×