Między troską, a egoizmem


Zbuduj tarczę emocjonalną

Granice fizyczne to tylko część twojej tarczy. Te psychiczne trudniej zbudować, bo wymagają przemeblowania priorytetów. Marta Król-Fijewska w książce "Stanowczo, łagodnie, bez lęku" ostatni rozdział poświęciła asertywności wobec samego siebie. Jej zdaniem, wielu ludziom brakuje umiejętności pozwalających zamienić własne chęci, Między troską, a egoizmemaspiracje i marzenia na działanie. Pragną czegoś, ale nic z tym nie robią, bo brak im motywacji i rozpisanego na kolejne kroki planu, który prowadzi od punktu A – czyli tego, co ja chcę – do punktu B – osiągnięcia celu. Właśnie osoby pozbawione tarczy emocjonalnej nie potrafią dążyć do osiągania ważnych tylko dla nich samych celów. Ale można te braki nadrobić, czyli zdecydować, że teraz będę postępować tak, by zrealizować coś, na czym bardzo mi zależy. I rozpisać kolejne etapy.

Zależy ci na tym, żeby twoje prawa i marzenia były respektowane przez partnera? Zastanów się, jak wprowadzić to marzenie w życie. Może trzeba zacząć od spokojnej rozmowy. Dokładnie wyznaczyć jej termin, a więc nie: „Kiedyś o tym pomówimy”, tylko: "Pomówimy o tym dziś wieczorem". Co dalej? Dobrze byłoby ustalić przy tej okazji jakieś ustępstwo z jego strony (skoro ty ustąpiłaś w kwestii Zakopanego). W jaki sposób miałoby to pomóc ci wytworzyć wokół siebie tarczę emocjonalną? Jeśli będziesz o siebie dbała, pamiętała – na początek trochę na siłę – o swoich potrzebach, w pewnym momencie wejdzie ci to w krew. Coraz częściej automatycznie zacznie ci się włączać program skierowany na "ja": ja nie chcę tego słuchać, ja też mam swoje ambicje, mnie nic to nie obchodzi, moje potrzeby są bardziej istotne. I to sprawi, że pragnienia i uczucia twojego rozmówcy zrobią się takie malutkie, słabe przy tym rosnącym w siłę "ja". Brzmi to trochę jak szkoła egoizmu i jest nią w istocie. Ale komuś, kto serce ma miękkie, zwyczajnie go brakuje. Powinien egoizm w sobie wyćwiczyć.

Musisz stać się dla siebie najważniejsza. To nie takie trudne. Spróbuj kilka razy, dla eksperymentu, nie rezygnować z własnych planów, ambicji czy marzeń. Przekonasz się, jakie to przyjemne, a wszyscy wokół zauważą, że trzeba zacząć się liczyć z twoim zdaniem. W każdej sytuacji, w której podejmowana jest decyzja, dotycząca także ciebie, po prostu zadaj sobie pytanie: "Czy właśnie tego chcę?". A jeśli nie, to w jakim stopniu, określając w skali od 0 do 10, pragnę czegoś innego? Staraj się zawsze podejmować negocjacje z innymi w kwestiach, w których twoja ocena wynosi powyżej 5. Nie rezygnuj z siebie. W końcu ty to epicentrum twojego świata. Niech więc czasem inne gwiazdy zawirują wokół ciebie, jakbyś była Słońcem...




Tekst: Jagna Kaczanowska, psycholog

Przeczytaj również:

Jak się rodzi zadowolenie

Szukaj pogodnej strony dnia




Dodał(a): Ola Wójcik , Środa 29.06.2011 (aktualizacja: 2011-06-29)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Mara
Boimy się odmawiać bo ktoś pomyśli , że jesteśmy złe, nie pomocne, a przecież umiemy to czy tamto, jesteśmy w tym dobre, dlaczego odmawiamy? Boimy się opinii innych, że zrazimy kogoś do siebie. Czytałam podobny artykuł o tym "dobrym" egoizmie, jak ktoś chce poczytać to oto link: http://balala.pl/artykul/303-dlaczego_egoizm_jest_dobry
Dodano: 2011-08-17 16:00:14 Zgłoś nadużycie
pilusx3
ach, skąd ja to znam...
Dodano: 2011-06-30 13:41:32 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×