Jak pożegnać ukochanego zwierzaka?

Co możesz zrobić, gdy odchodzi Twój pupil i jak pogodzić się z taką stratą?

ukochanyzwierzol.jpg

Każdy, kto ma w domu zwierzaka, doskonale wie, że jest on zwykle traktowany niczym członek rodziny. Miłość do pupila bardzo często można porównać do uczucia, jakim darzymy partnera, a nawet dziecko. Dlatego śmierć ukochanego psa czy kota rodzi takie same uczucia jak strata bliskiej nam osoby. Co zrobić w takiej sytuacji i jak powinno wyglądać Wasze pożegnanie?

Najbardziej bolesna jest nagła śmierć, na którą nic nie możesz poradzić. Jeżeli jednak Twoje zwierzę zacznie chorować, zastanów się szczerze, czy najlepszym rozwiązaniem nie będzie uśpienie go... To bardzo przykra, jednak odpowiedzialna decyzja. Pamiętaj, że jeśli weterynarz proponuje uśpienie, ze zwierzakiem musi być naprawdę źle.

Co zrobić, jeśli ze stratą musi pogodzić się również Wasze dziecko? Rozmawianie z dzieckiem o śmierci jest trudne, nie powinnaś jednak nigdy go oszukiwać. Nie staraj się wpierać mu, ze tak naprawdę nic się nie stało i za chwilę w domu pojawi się nowy piesek. Pozwól dziecku na płacz i złość- podczas żałoby są to zupełnie normalne reakcje. Oczywiście, w Waszym domu może pojawić się nowy, czworonożny przyjaciel, warto jednak zaczekać z tym na odpowiedni moment. Pamiętaj, ze nowe zwierzę może zachowywać się zupełnie inaczej niż Wasz ukochany pupil. Nie może być ono traktowane jak zastępstwo- takie podejście sprawi, że nowe zwierzę będzie dla Was rozczarowaniem.

Pamiętaj, że zakopywanie ciała zwierzaka na terenie własnego ogródka czy w lesie jest prawnie zabronione. W dodatku jest to dość ryzykowne rozwiązanie- bakterie, które pojawią się podczas rozkładu zwłok, mogą szybko dostać się do gleby. Na zwłoki zakopane w lesie szybko natkną się inne zwierzęta. Pupila możesz zostawić w klinice weterynaryjnej. Jeżeli uważasz, że najlepszy będzie pochówek, w Polsce jest dostępnych kilka cmentarzy dla zwierząt. 

Zdjęcie: iStock


Dodał(a): Alicja Bartosiak , Czwartek 23.02.2017 (aktualizacja: 2017-02-23)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (1)

Awatar
Anonim
Przezylam to. Najgorszy czas w moim zyciu. Zwlaszcza ze moj piesek chorowal i musialam podjac decyzje o jego uspieniu. Odszedl w moich ramionach patrzac mi w oczy. Wiedzial,ze to pozegnanie, cierpial i dal mi do zrozumienia, ze jest na to gotowy i dobrze robie, ale bol jaki wtedy czulam zostanie ze mna do konca zycia...
Dodano: 2017-02-24 12:01:44 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×