Katy Perry oceniła umiejętności łóżkowe swoich sławnych kochanków? Orlando Bloom nie wygrał... (WIDEO)

Czy Perry upadła na głowę? Nie do końca... Zobacz, skąd wzięło się to szaleństwo!

klatyperryrankingherlovermain1.jpg

W ostatnich dniach sieć obiegła wiadomość, że Katy Perry musi być chyba bliska załamania nerwowego, bo oprócz ścięcia włosów na bardzo krótko, zaczęła się też naprawdę dziwnie zachowywać - np. oceniać umiejętności swoich byłych, sławnych kochanków, wymieniając ich z nazwiska... Ale, czy aby na pewno tak było? Co tak naprawdę stało się w rozmowie z Jamesem Cordenem, gdy Katy "oceniła" umiejętności łóżkowe swoich ex? Zacznijmy od początku. 

Katy Perry przez ostatnie 96 godzin prowadziła transmisję na żywo z domu, w którym zamknęła się ze swoimi przyjaciółmi i gośćmi transmisji w celu intensywnej promocji swojego najnowszego albumu "Witness". Live stream z kilku kamer przez niemal 100 godzin oglądać można było na Youtube. Ta niecodzienna forma promocji przed komputerami zgromadziła setki tysięcy fanów gwiazdy, która towarzyszyła im co codzienności przed 4 doby. Jednym z gości streamingu był aktor, komik i prowadzący program Late Late Show - James Corden, którego wszyscy świetnie znamy z autorskiej serii Carpool Karaoke. James postanowił zagrać z Katy na żywo w grę, którą już kilkakrotnie mogliśmy oglądać w wykonaniu innych gwiazd w programie Late Late Show.

Zabawa "Spill Her Guts" polega na tym, że jej uczestnicy albo odpowiedzą na bardzo niewygodne i wręcz krępujące pytania, albo będą musieli na wizji zjeść lub wypić naprawdę obrzydliwe rzeczy, jak np. język byka czy spermę innego zwierzęcia. W pewnym momencie gry Perry miała do wyboru: zjeść prawdziwe okropieństwo, które wywoływało u niej odruch wymiotny lub odpowiedzieć na pytanie Cordena o... uszeregowanie swoich byłych kochanków (konkretnych trzech, których wymienił z nazwiska: Diplo, Orlando Bloom, John Mayer) od najgorszego no najlepszego...

Wokalistka zaczęła od stwierdzenia, że każdy z nich był niesamowitym kochankiem i nie chciała konkretnie odpowiadać na zadane jej pytanie. Po krótkiej wymianie zdań, w końcu stanęło na tym, że w odpowiedzi  pomógł jej sam Corden, który stwierdził, że "Diplo musi być na trzecim miejscu, bo musi istnieć powód, dla którego ludzie zostają DJ-ami". Następnie zapytał, czy drugi jest Meyer, na co Katy pokręciła przecząco głową, więc wyszło na to, że Orlando plasuje się na drugim miejscu. Na szczycie zestawienia stanął zatem John Mayer. 

 Zobacz też:

 

Od tego czasu sieć zalały nieprzychylne względem Katy komentarze, typu: "To wypowiedź godna prostytutki", "Ona zwariowała", czy "Wyślijcie ją na jakąś terapię - jeśli komuś jeszcze w ogóle na niej zależy". 


Cóż, warto też postawić pytanie, czy to raczej nie na Jamesa Cordena powinny posypać się gromy za postawienie przed kobietą takiego zadania podczas programu na żywo. Ważne też, aby zastanowić się nad rzetelnością dzisiejszych mediów, które relacjonują tylko to, że Perry "publicznie oceniła umiejętności łóżkowe swoich sławnych ex kochanków", pomijając fakt, że tak naprawdę, Perry niemal nic nie powiedziała. 

Niemniej, pomimo wielu kontrowersji związanych z całą sytuacją, jedno jest pewne - najnowsza płyta Katy Perry na pewno otrzymała dzięki temu świetną promocję w Internecie, a o to przecież pierwotnie chodziło. 


Zobacz całą kłopotliwą sytuację na wideo poniżej:


zdjęcie: Starstock, wideo: Youtube 





Dodał(a): Katarzyna Rydz-Korzenecka , Wtorek 13.06.2017 (aktualizacja: 2017-06-13)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze

Awatar