Dieta na... kompulsywne jedzenie. Jak poradzić sobie z wilczym apetytem?

Kompulsywne jedzenie to w dzisiejszych czasach coraz częstszy problem. Jak mu zaradzić?

bingeeatingiStock-519388062.jpg

Maniacy jedzenia, ludzie kompulsywnie jedzący, żarłocy - różnie mówi się na osoby, które cierpią na problem kompulsywnego spożywania pokarmów. Niestety, większość z tych określeń nie brzmi pozytywnie. A problem kompulsywnego jedzenia jest nie tylko zaburzeniem odżywiania, ale także uzależnieniem, jak każde inne i tak powinno się je traktować. Od jedzenia można uzależnić się tak samo, jak od alkoholu, narkotyków, seksu, czy hazardu. I to z tych samych powodów. Jak temu zaradzić i czy jest na to... dieta? 


Problem siedzi w głowie

Skąd bierze się problem z kompulsywnym jedzeniem? Oczywiście z głowy. Nieuporządkowanie w sferze emocji, czasem niedojrzałość, innym razem nieumiejętność radzenia sobie ze stresem. Nieraz problem jest głębszy - już jako dzieci jesteśmy bowiem uczeni, że słodycze czy przekąski są nagrodą - np. za to, że udało nam się coś osiągnąć. W dorosłym życiu powielamy ten schemat - np. udało mi się zrealizować w pracy trudny i stresujący projekt, więc pozwolę sobie spałaszować nie kawałek tortu, ale cały tort. Dodajmy do tego także fakt, że wielu osobom jedzenie kojarzy się z domem rodzinnym, mamą, bezpieczeństwem i dlatego po nadmierne ilości jedzenia sięgają, gdy jest im w życiu ciężko. Jak sobie poradzić z takim odruchem? 


Jedz na zdrowie! 

Po pierwsze trzeba zmienić myślenie. Zauważyć, że kompulsywne jedzenie nie rozwiąże problemów, a jedynie może je pogłębić - niedługo dojdzie bowiem problem nadwagi i pogarszającego się stanu zdrowia. Co robić? Warto skonsultować się z psychologiem, który pomoże Ci rozwiązać wewnętrzne problemy, ale także, wspomóc się dietą. Czy istniej dieta na kompulsywne jedzenie? Tak!

Specjaliści mówią, że w pozbyciu się tego nawyku pomoże częste jedzenie niewielkich posiłków - dzięki temu nie będziesz nagle głodować, ale zaczniesz dostarczać sobie pokarm w odpowiednich, stałych porach. Najlepiej jeść co około 3 godziny - niezbyt obfite porcje. Pamiętaj także, aby do diety wprowadzić sporo warzyw i owoców, które sprawią, że będziesz czuła się nasycona przez dłuższy czas. Z domu pozbądź się też wszelkich kuszących produktów - orzeszków, chipsów, czekoladek, czy ciastek, aby nie skusić się na nie w chwili słabości.

Znajdź sobie także ulubiony sport i w ten sposób staraj się rozładowywać emocje. Według osób, które walczyły z uzależnieniem od jedzenia także za pomocą sportu, w tym przypadku świetnie sprawdza się bieganie, gry zespołowe oraz taniec. 

Pamiętaj jednak, aby przede wszystkim być dla siebie mniej surowa - zaopiekuj się sobą, jak najlepszą przyjaciółką. Ten "ktoś" wewnątrz Ciebie potrzebuje miłości, akceptacji i poczucia bezpieczeństwa, a gdy je uzyska, również od samej Ciebie, jego chęć sięgnięcia po nadmierną ilość jedzenia, znacznie się zmniejszy, jeśli nawet nie zniknie całkowicie. 

Zobacz też:

 zdjęcie: iStock 

 


Dodał(a): Katarzyna Rydz-Korzenecka , Piątek 21.07.2017 (aktualizacja: 2017-07-21)
Ocena:

Dodaj komentarz

Wszystkie komentarze (2)

Awatar
Anonim
Ja miałam taki wilczy apetyt na słodkie. Nie mogłam sobie poradzić tak mnie ciągnęło. Przestało jak zaczęłam brać chrom organiczny z oleofarm. Wyrównał poziom cukru w organizmie i jest dużo lepiej :)
Dodano: 2017-07-26 16:53:46 Zgłoś nadużycie
Anonim
Mnie się kiedyś zdarzało, że mogłam zjeść konia z kopytami, ale zaraz na wadze się to odbiło i musiałam przystopować. Zaczęłam zamawiać dietę pudełkową lightdiet. Mam wyznaczoną liczbę kalorii, która spożywam w ciągu dnia. Było trudno na początku nie powiem, bo nie dość, że głodna chodziłam to i zła do tego. Po kilku dniach przywykłam. Boję się myśleć co by było gdybym nie pohamowała tego wilczego apetytu.
Dodano: 2017-07-26 12:49:53 Zgłoś nadużycie

Zobacz również

×